Coś zostało wzięte i musi wrócić wedle zawartej umowy tzw. cywilnoprawnej - umowa wcale nie musi być pisemna, może być nawet ustna. Nikogo nie obchodzi czy to ma wartość 10 zł lub nie da się jej określić.
Pozew można wnieść majac gdzieś że PO powie że za mała wartość. Tylko koszty sadowe trzeba ponieść a potem wnieść o ich zwrot od dłużnika czy jakoś tak to było.
Wystarczy udowodnić że coś wzial i tyle w temacie - a na to macie screeny rozmów - już dowodem jest to co pisze na gg i forum że chce oddać. To jest uznanie długu (gdyby to było uznane za kasę) lub dowód że coś wział i miał oddać czego nie chce uczynić.
Kasę kiedyś windykowałem komuś, satoshi inaczej prawo widzi ale i tak nie zmienia to faktu że wg umowy coś wział i MUSI to oddać inaczej można to samemu próbować odzyskać (co już nie odniosło skutku) lub do sadu zgłosić. Jak się w ciagu kilku dni nie ogarnie to jaki problem wziać screeny rozmów forum i gg, hashy?
Poczytajcie o windykacji, następnie o e-sadzie. Jak ktoś się uweźmie to jest jeszcze tu kilka spraw które można zgłosić do odpowiednich organów jako podejrzenie przestępstw i nawet gdyby nie zostały finalnie uznane to można bardzo uprzykrzyć życie. Tu naprawdę można sporo bałaganu narobić (większość tylko jako złośliwość bo pewnie zostanie umorzone) ale myślę że nie problem wywalczyć tu na papierze wyrok a potem to tylko klauzula wykonalności i komornik.
Lepiej by to polubownie załatwić bo smród może być naprawdę spory jak się za to odpowiednio zabrać.
Nie bawcie się w detektywów myślę że sam poda dane osobowe - na kogoś trzeba pozew przecież napisać a nie na anonima. Nie poda to prokuratura będzie musiała się bawić w detektywa po IP i dostarczonych danych. Pisanie do adminów forum o IP i logi, do gg itd. No kogo by to nie wkur...o? Nie sadzę by wolał ukrywać tożsamość wiedzac że to mu tylko na dzień dobry zaszkodzi i narobi wrogów wśród prowadzacych sprawy, a chyba kuma że w sieci nie ma anonimowości i to kwestia czasu by każdego namierzyć.
Lajt. Wysyłać wezwanie przedsadowe do zwrotu powierzonych dóbr w postaci satoshi wraz z dodatkowymi % itd wedle zawartej umowy. Tak się to łatwi nie patrzac czy to satoshi czy ojro czy kupa gnoju spod stodoły

Takie pismo będzie miało duże znaczenie. Wzory sa w sieci jakoś przerobić i tyle

Pamiętajcie - własność to własność i macie prawo egzekwować jej odzyskanie a skoro kolega nie chciał jak od poczatku prosiłem szczerze tylko dalej chu..e muje dzikie węże...

Zreszta wartość da się oszacować. Tylko Wy staracie się o odzyskanie czegoś co mu daliście a on w wyznaczonych terminie nie chce oddać i nie ważne co to jest. Tak to raczej będzie trzeba traktować bo to nie PLNy. Brak reakcji na to pismo będzie kolejnym plusem w sadzie. Przy wystarczajacej ilości dowodów rozprawa odbędzie się w trybie zaocznym nawet bez udziału stron i tylko klauzulę wziać i z wyrokiem do komornika.