Praca w domu - Dodatkowa Praca - Zarabianie przez Internet
/
Off-Topic
/
Off-Topic
/
Ciekawe Dyskusje
/
Max998 - mówi jak jest.
/
Max998 - mówi jak jest.
|
Max998 - mówi jak jest.
|
|
| Autor | Wiadomość |
|
Liczba postów: 2,803
Dołączył: Feb 2013 Galeria Wygranych: Tutaj Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 258.01
|
|
| Glosy: | |
| 27-02-2015 14:09 |
|
|
Oglądam
Mówi jak jestkurcus, dumny członek http://zarabiam.com od Nov 2012. |
| Glosy: | |
| 28-02-2015 18:13 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Mojego pecha ciąg dalszy..
Cytat:Było to dokładnie 24 godziny temu, szukając pracy (w dalszym ciągu) jako kierowca kat. B natknąłem się na ofertę z miasta leżącego dosłownie obok. Podekscytowany idealnie brzmiącą ofertą jazdy po kraju napisałem swoje doświadczenie licząc na kontakt. Czekałem, czekałem aż w końcu postanowiłem pograć w Emergency 4, po godzinie gry wszedłem na olx.pl by sprawdzić co tam słychać i zauważyłem, że mam 1 wiadomość. Obleciał mnie blady strach z podniecenia, klikam i czytam to o czym mogłem marzyć do tej pory! Praca jako kierowca świeżego samochodu typu Boxer z kabiną sypialną, jazda po kraju - byłem podjarany jak mała niemeczka. Troszkę jeszcze popisaliśmy na mój i pracy temat i dzisiaj z rana dokończyliśmy rozmowę. W niemal rajskim nastroju poleciałem do fryzjera by nieco zrzucić z głowy włosów, które nie przeszkadzałyby w trasie i miałem iść dalej na zakupy co by niczego nie zabrakło w drodze. Zrobiłem tak ponieważ osoba z która pisałem, wydawała się odpisywać mi tak jakbym już tę pracę dostał aczkolwiek coś mnie tknęło i odłożyłem zakupy na późniejszą godzinę, wróciłem do domu, wszedłem na komputer i znowu ujrzałem wiadomość, pomyślałem OK pewnie jeszcze jakieś ustalenia. A tam, że jestem 3 w kolejce.. Jeśli nie spiszą się poprzednicy to wtedy mnie wezmą na ''testy''. Poczułem się jakby ktoś mi dał w twarz i jednocześnie trochę głupio, że nie przeprowadzili rozmowy ze wszystkimi tylko z dwójką danych osób na żywo. Nie zrozumiałe jest dla mnie nadal dlaczego rozmowa była prowadzona w taki sposób.. Dostałem nawet adres gdzie ta ''firma'' się znajduje. Od godziny 14 cisza, napisałem chwilę temu wiadomość z zapytaniem czy znaleźli już kierowcę i jeszcze raz podesłałem swoje ''walory i doświadczenie'', cóż może jeszcze kiedyś ogłoszenie się pojawi lub uda mi się jeszcze wejść na drogę testów jeśli tamci się nie spiszą. Chciałbym, chciał.. Co prawda jutro jeszcze też jest dzień ale jakoś nadzieję straciłem.. Aczkolwiek zauważyłem, że tak to dziwnie bywa. Kiedy interesowała mnie praca jako kurier to w tej branży ofert było zero natomiast masa krajówek i międzynarodówek.. Teraz szukam pracy w krajówce to masa jest ogłoszeń na kuriera.. Najczęściej masa ogłoszeń i/lub odpowiedzi pojawia się wtedy kiedy człowiek już zajmie się czymś innym bądź kompletnie przestanie mu zależeć. Yh.. ![]()
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-03-2015 23:53 przez Max998.)
|
| Glosy: | |
| 14-03-2015 23:46 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Dawno nic nie wrzucałem do swojego pamiętniczka, pora to zmienić..
![]() Dalszy ciąg mej przygody z pracą kierowcy samochodu dostawczego (3,5t.). Tym razem trochę planów, obaw i podniecenia. Cytat:Otóż, coraz bardziej znudzony szukaniem pracy na tzw. krajówce (ofert jak na lekarstwo przynajmniej w moim województwie) zacząłem bardzo intensywnie myśleć nad posadą kierowcy międzynarodowego na trasach po Unii Europejskiej. Co prawda pieniądze zbytnio nie różniłyby się od krajówki bo póki co tu i tu szukam czegoś w stylu 5 dni jazdy (poniedziałek - piątek) i zjazd na weekend do domu ale zawsze to większe ''doświadczenie'' potem i jakaś przygoda. Wydawałoby się, że wszystko brzmi łatwo tj. - znajduję taką pracę, jadę po samochód i w drogę! Ale co potem? O ile przez granicę Polski z np. Niemcami jakoś udałoby się przejechać ze względu na polską obsługę tutaj tak panicznie boję się kolejnej granicy np. Niemiec ze Szwajcarią - tam raczej po polsku się nie dogadam. Mimo, iż język angielski według mnie znam całkiem dobrze tak boję się, że gdzieś tam trafię na kogoś kto nie będzie się potrafił porozumieć po angielsku. Podobnież największy kłopot z tym jest we Francji i Hiszpanii, tam dogadać się po angielsku to cud. Ostatnio nawet udało mi się znaleźć ofertę pracy na kraju, ale po telefonie do pracodawcy okazało się, że jazda po kraju to tylko przygotowanie do wyjazdu właśnie na 3 tygodnie za granicę. Do tego miałem nie dostać żadnej karty tylko swoją się posługiwać tj. pracodawca ze swojej karty przelewałby pieniądze na moją np. na paliwo co według mnie jest głupotą.. Jeśli już ktoś chce bawić się w firmy transportowe to powinien mieć wszystko gotowe, karty paliwowe, karty płatnicze np. za drogi itp. a nie wszystko niemal zwalać na kierowcę by wszystko miał a szef siedział na dupie i liczył kasę z kierowcy.. Drugi taki poemat można napisać o parkingach, przeładowaniach, rozcinaniu plandek, kradzieżach paliwa i niechcianych członkach załogi na pace co podobnież często zdarza się w Anglii, że na pakę lub pod nią wchodzą jakieś rumuny czy inne murzynki i potem są prawdziwe kłopoty. Dzięki za wysłuchanie moich wypocin. Wpis nie ma na celu użalania się nad sobą a rozważanie ew. problemów i przygód jakie na człowieka mogą czekać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2015 22:40 przez Max998.)
|
| Glosy: | California (+1) |
| 13-04-2015 22:30 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Chyba jestem strasznie wymagający.. Tak można nazwać mój stosunek do ofert pracy jakie otrzymuje.
Cytat:W zeszłym tygodniu byłem na kolejnej rozmowie o pracę w oddalonym od mojego miasta miejscu o ponad 50km, jechało się bardzo przyjemnie bo 80% drogi to były takie drogi pomiędzy polami i wioskami w tle, do tego pogoda była bardzo ładna i niemal zerowy ruch. Także nie wiem czy ja mam za duże wymagania czy to co oferują do pracy jest po prostu poniżej krytyki.. Oczywiście nie wymagam nówki z salonu i 10 tysięcy co miesiąc. Ale jednak o samochód do takich tras i jeszcze dla kogoś kto ma nim potem jeździć warto zadbać.. ![]() |
| Glosy: | California (+1) |
| 29-04-2015 21:23 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Odcinków tu się robi pomału tyle co ''Mody na sukces''..
![]() Ale w końcu stało się to co stać się powinno już od dawna, że tak to ujmę. Cytat:Otrzymałem w końcu ofertę pracy na krajówce na busa do 3,5t.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2015 17:20 przez Max998.)
|
| Glosy: | |
| 21-05-2015 17:19 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Coś dawno tutaj nic nie wpisywałem w ten mój ''pamiętniczek'' hehe, pora to zmienić.
Post wyżej pisałem, że w końcu znalazłem pracę na tzw. ''krajówce'' wszystko wydawało się pięknie i cudownie niestety TYLKO wydawało się. Cytat:Nastał poniedziałek godzina po 5, pomału szykowałem się do wyjazdu ale jakoś humor po niemal nieprzespanej nocy z nerwów i podniecenia mi nie dopisywał. Dopakowałem się wypiłem ciepłą herbatę i niewiele mówiąc pożegnałem się z rodziną i wyszedłem ''do pracy''. Oczywiście jak to bywa kiedy idę na pierwszy dzień do pracy było pochmurno i deszczowo co na prawdę nie poprawiało nastroju. Tak właśnie zaczęła się i skończyła przygoda z krajówką na busach. Co innego ciężarówka/TIR tam jest znacznie więcej miejsca i nie latam po rozładunkach tylko są od tego magazynierzy. Pracy jako kierowca nadal szukam ale wiem, że na pewno nie wyjazdowej.. ![]()
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2015 22:09 przez Max998.)
|
| Glosy: | |
| 19-08-2015 21:58 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Wow.. Ale dawno nic nie pisałem w swoich gorzkich żalach.. Widzę ostatnio zakończyło się na transporcie i w sumie nadal o nim myślę. A co mi tam, pomęczę Was na tym ''swoim blogu''.
![]() Cytat:Ponownie myślę o pracy kierowcy na busa (kat. B) tym razem jednocześnie o krajówce i międzynarodówce ale jak to bywa trochę się boję i waham..
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2016 23:40 przez Max998.)
|
| Glosy: | |
| 20-03-2016 23:26 |
|
Liczba postów: 3,589
Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 1150 Odznaczenia: (Zobacz Odznaczenia) Poziom: Forum Gold: 209.35
|
Nie zna ktoś dobrego kardiologa i przy okazji chirurga? PILNIE potrzebny do wyrwania serca. ile to już razy człowiek się na kimś zawiódł, miał wychodzić z tego z nauczką i jeszcze silniejszy ale nie zawsze się to udaje.. Zapraszam do kolejnego odcinka Max998 się żali tj. Max998 - mówi jak jest!
![]() Cytat:Daawno temu (jeszcze w tamtym roku jak pamiętam) siedziałem sobie jak zawsze wieczorem na sympatii przeglądając profile bowiem być może wpadnie ktoś w oko, tak też się stało. Wpadła mi w oko piękna, krótko obcięta blondynka z tego samego miasta co ja, byłem oczarowany dlatego bez wahania do niej napisałem. Później widziałem tylko, że moją wiadomość odczytała i na tym się skończyło - pomyślałem no cóż szkoda, ale nie będę spamował skoro nie odpisała nic. Nie tak dawno (początek maja) widząc pewną właśnie blondynkę pod moją klatką doznałem olśnienia - to była ona, pomyślałem sobie zagadam jeszcze raz i napiszę, że się dzisiaj widzieliśmy i widywaliśmy całkiem często nawet nie tyle co pod klatką a w samej windzie, nawet kilka razy pierwsza powiedziała mi dzień dobry podczas wsiadania do windy/wchodzenia do klatki. Okazało się, że tam mieszkają jej rodzice i dziadek odbiera jej córkę ze szkoły a potem ona ją odbiera i zawozi do domu. Tak też zrobiłem, napisałem i napomniałem, że dzisiaj mieliśmy okazję się widzieć pod blokiem - odpisała mi, spociłem się co prawda bardziej niż za czasów szkoły na WFie ale byłem bardzo zadowolony. Przez kilka dni pisaliśmy najczęściej wieczorami właśnie na sympatii bowiem jak się dowiedziałem ona często pracuje od rana do wieczora. Zawsze bardzo chętnie czekałem na wieczór by trochę popisać, co prawda w 99% to ja pisałem pierwszy ale już odpisywała i fajnie nam się klikało, później przeszliśmy na ''fejsa'' bowiem chciała pokazać swoją nową fryzurę a na sympatii nie dało się wysyłać załączników. Dodałem ją, napisałem i jakoś to się potoczyło. Dodam też, że jestem raczej typem dziwnego młodego faceta tj. wolę kobiety starsze od siebie, mój obecny obiekt westchnień ma 32 lata ale jakoś mi to nie przeszkadza do tego jest z nią mały ''problem'' co prawda mi to nie przeszkadza ale dla wielu to ''skaza'' ona ma dziecko a to dziecko niestety ma downa.. No ale co poradzić, to niczyja wina i jak mówiłem mnie to nie przeszkadza, dziecko radosne jak każde inne i tylko trochę inaczej wyglądające. Widzimy się codziennie tj. może nie tyle co ona mnie ale ja ją bo zawsze rzucę okiem jak podjedzie pod dom. Wracając do tematu, często pisaliśmy na fejsie o różnej porze dnia z rana, w przerwie w pracy, wieczorem a nawet w nocy jak złapała jakaś bezsenność człowieka, często również pisaliśmy sms. Jednak od tego piątku (13 - pechowy..) zauważyłem, że coś jest nie tak.. Napisałem popołudniu sms co tam słychać, co robi itp. i dostałem krótkiego sms nigdy jakoś w sms rozpisywać się nie rozpisywała ale przeczułem, że coś jest nie tak i w zasadzie miałem rację.. Dowiedziałem się, że była na kawie z jakimś gościem z miasta obok. Skręciło mnie w środku, niby nie jesteśmy parą, miłości tutaj nie ma ale jednak zabolało bo starałem się raczej by ten kontakt się nie urywał. Od piątku bardzo rzadko piszemy, niemal w cale.. Dzisiaj napisałem jej sms na dzień dobry to na moje 2 sms dostałem 1 odpowiedź. Czuję, że to już nie to samo co wcześniej i to mnie boli.. Pojechałem dzisiaj na działkę przespacerować się po polach trochę się zrelaksować i przemyśleć kilka spraw miało mi to pomóc ale czy pomogło? Raczej nie bardzo.. Jak to jest, że człowiek jak ten pies w parę chwil się do kogoś przywiązuje a potem cierpi przez znacznie dłuższy czas niż się przywiązywał.. Do tego dochodzi ten ''ból'', że codziennie ją widuję więc raczej nie prędko o niej zapomnę a czy jest się o co starać? Nie chcę wyjść na zdesperowanego napaleńca co nie daje chwili spokoju w wiadomościach/telefonach. Być może popełniłem ten błąd, że ie zaprosiłem jej jeszcze na spotkanie/spacer ale raczej nauczyłem się, że kobieta woli kogoś poznać zanim się z nim umówi a nie, że na 2 dzień już zaproszenie na spacer wieczorem.. Najwidoczniej tamten gość zrobił inaczej no i chyba wygrał.. Ona co prawda napisała mi, że on jeszcze nie wie o jej dziecku i, że nie wie czy coś z tego będzie ale.. jednak o tym myśli skoro mówi, że ''nie wiem czy coś z tego będzie'' bo przecież nie zawsze spotykamy się tylko po to i z tym przekonaniem, że kroi się związek prawda? Pewnie od piątku spotkali się jeszcze raz w weekend i tylko pogrążyłem swoją pozycję a raczej sama się pogrążyła bo ja jak to ja.. Najpierw się zdenerwowałem i niestety jej to wytknąłem, że trochę mi przykro, potem chciałem się unieść honorem i więcej nie napisać aż doszło do tego, że znowu pisałem jej miłe rzeczy.. Dzisiaj po porannym ''olaniu mnie'' znowu myślę o tym by więcej się do niej nie odezwać. Jeśli i ona będzie milczeć (czasami pisała pierwsza) to wiem, że nie ma to sensu mimo bólu i przywiązania ale znowu jak się odezwie (w co wątpię) to cóż poradzić? Zaprosić ją gdzieś, spróbować ''szczęścia'' jeszcze raz? Już raz przechodziłem tę ''wymianę'' mnie na inny model, sądziłem, że jak kobieta dojrzała i narzekająca, że związki jej się nie udają to tym bardziej będzie chciała się zaangażować bowiem mój wiek tez jej chyba nie przeszkadzał. Zdarzało się, że nazwała mnie słoneczkiem, słodziakiem a ile wiadomości napisała z jakimiś sercami na powitanie z rana itp. Nie rozumiem jak ludziom może tak szybko przechodzić i dlaczego cały czas szukają czegoś innego/nowego na to miejsce.. Dałbym jej i jej córce wszystko co najlepsze, gwiazdę z nieba a jak zawsze zostałem oblany kubłem zimnej wody w nagrodę.. Dzisiaj jak widzę nie było jej na FB niby od rana (11 godzin) i o czym już myślę? O tym, że znowu jest z nim na spotkaniu i to najbardziej boli.. Nigdy nikogo nie zraniłem, zawsze chciałem dobrze i starałem się by tak było, dlaczego więc zawsze spotyka mnie taka kara.. I znowu zraniony a miałem się tak mocno trzymać po wakacyjnych przygodach kilka lat temu, które tutaj opisywałem.. Potem człowiek boi się okazać uczucia bo doświadczenie podpowiada mu, że znowu czeka go to samo. ![]() Często się zastanawiam czy kiedyś trafię na fajną kobietę, która mnie sobą oczaruje i w końcu pomyśli o mnie, zatęskni lub napisze wiadomość/sms w takim momencie w którym człowiek się nie spodziewa a nie o wiadomych porach jak wyżej tj. najczęściej wieczorem. Fajnie by było. ![]() Dodatkowo znienawidziłem piosenkę pt. ''Moskwa'', uwielbiałem jej słuchać i słuchałem ją właśnie wtedy kiedy mi odpisała. Teraz kojarzy mi się tylko z nią i kiedy jej słucham to mam ochotę w coś uderzyć.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2016 22:29 przez Max998.)
|
| Glosy: | |
| 16-05-2016 21:57 |
|
|
Ciekawie się czyta, będę tutaj zaglądał, a swoją drogą to już widzę 3 lata trwa Twój "dziennik".
![]() ![]() |
| Glosy: | Max998 (+1) |
| 17-05-2016 09:27 |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:






Mówi jak jest





