Sprawdź:
Miała być sobota, ale brakło troszkę czasu. Padło pytanie o poradnik, oczywiście są przykładowe miejsca, ale najlepszą miejscówkę do spamu trzeba samemu zorganizować, dostać się tam gdzie jeszcze nikt nie był. To jedna z naszych nisz. Mi to nie idzie za bardzo

Chyba, że mówimy o mediach społecznościowych czy marketingu szeptanym, no i jeszcze kilka innych opcji, to masz wszystko jak na tacy.
Faktycznie, powoli motywacja spada. Ogrom wiedzy do czytania, sporo obowiązków i efekty marne.
Co zrobiłem?
- HTML już troszkę łatwiejszy dla mnie, zaprojektowałem swój pierwszy LP, mam troszkę problemy ze scalowaniem rozdzielczości, ale na tygodniu się za to zabiorę.
- Kanał na YT, będę dodawał 1 film tygodniowo (odpowiednio edytowany z dostępnych już filmików). Póki co wyniki znów zerowe

- Nowy blog, jednak dopiero wersja robocza, znów dopiero się uczę. Teksty zamierzam pisać sam.
- W końcu instagram zaczyna się bujać, co prawda tylko 200 follows, ale rośnie powoli samoczynnie. Więc mam nadzieję, że uda się zbudować zaplecze. Nie spamuje i nie reklamuje póki co nic, żeby widowni nie zrazić
- Konto na FB działa dłużej niż kilka dni, może w końcu mnie nie zablokują. Znów wstrzymam się z reklamami, żeby wyglądało wszystko bardziej wiarygodnie
- W dalszym ciągu czytam i się uczę. Teraz będę chciał się podszkolić w seo
- No i troszkę spamu, żeby chociaż te dyszkę dziennie wyciągnąć.
Mimo, że ciężko i efekty słabe, to idziemy dalej do przodu. Dopiero walczę 2-3 tygodnie, więc jestem amatorem. Nie zamierzam się poddać. Mam kilka pomysłów w głowię. Najgorszy problem mam ze zdobyciem widowni na portalach społecznościowych, ale poradzę sobie z tym. Mam nadzieję... Czekam, aż w końcu będę mógł wrzucić swoje reklamy żeby zobaczyć jakie to da efekty. Zarabianie w internecie nie jest tak proste jak mogłoby się każdemu wydawać.
Z wydatków doszła kolejna domena i certyfikat SSL, jakieś 15 zł. W sumie wydane ok 290.
Podsumowanie:
Jak Bozia da, to w przyszłym tyg już zacznie się generować zysk
-60 zł