Czas wrócić do tematu jaki chciałem napisać jakiś czas temu.
Mianowicie co mam na myśli mówiąc tv, pustaki, idole nastolatek w XXI.
Któż z nas na MTV i tego typu stacjach ''muzycznych'', które z muzyką od dawna mają raczej nie wiele wspólnego nie słyszał o takich programach jak: ''EKIPA Z Newcastle'' lub ''EKIPA Z New Jersey''.
Na prawdę nie wiem jak nisko upadną jeszcze takie stacje pseudo-muzyczne. Program robiony nie wiem pod co, pod miłość XXI w.? - czyli mimo związku zaliczanie na imprezach innych kolesi/lasek na widoku swojej dziewczyny/faceta, kłótnie picie i ćpanie?! Program który składa się jedynie z pokazywania jak wyżelowany, pomarańczowy od samoopalacza, napakowany pustym powietrzem koleś liże się (bo całowaniem nie da się tego nazwać) z sekundę temu poznaną dziewczyną (gdzie większość wygląda jak prosto z ulicy od swojego alfonsa) i po chwili ciągnie ją do łóżka a kamery i dziewczęta aż piszczą z zazdrości i podniecenia bo to teraz takie ''kól''? Obejrzałem to dosłownie raz trafiając na odcinek gdzie jedna z uczestniczek czekała na swojego chłopaka, a kiedy ten przyjechał to ta bzykała się w pokoju z innym, a ten co najlepsze jej wybaczył i niby nic się nie stało jeszcze chyba był zadowolony, że w końcu zobaczył wielkie ale i obwisłe cycki swojej ''dziewczyny''..

Nie wiem co ma na celu ten program ale mnie on raczej dołuje i wku*wia bo pokazuje jedynie jak puści są ludzie tej dekady i co dzieje się na imprezach.. No proszę Was.. Niech mi ktoś z Was powie, że ubóstwia te badziewie? Jeszcze tylko brakuje tam kuźwa ''EKIPY Z Włoszczowy''.. Ale czego spodziewać się po Amerykanach i Anglikach, kiedy ktoś powie o nich złe słowo puszą się jak pies na dupie.. Nie wiem sam czy ja jestem taki dziwny, że mnie to nie jara a denerwuje czy ten świat po prosu schodzi na psy a ja nie jestem na ''topie''..

Dziś było krótko, zwięźle i na temat a sam program - óczy i bafi.