Ajj Panowie i Panie to jest śmiech na sali.. Sądziłem, że takie rzeczy to tylko w modzie na sukces..
Po tej całej sprzeczce na temat tego kolesia sprzed ''domu działkowca'' rozmawialiśmy normalnie itp. nic nie wskazywało tego co będzie potem..
Dobrze wiem, że ona często lubi siedzieć u nas na szkole - naszym dawnym gimnazjum z grupą swoich znajomych niestety 90% to kolesie..
Pewnego razu zupełnie przypadkowo wyszedłem na balkon i zobaczyłem jak ona całuje się z innym kolesiem właśnie w tym swoim gronie..
Przypomnijmy ma chłopaka a mimo to grucha sobie z innymi.

Przez kilka dni nie wspomniałem na ten temat ale w końcu wiadomo nie wytrzymałem i jej to napisałem.
Zaczęła na mnie wrzeszczeć mówiąc, że to nie ona itp. Radziła mi iść do okulisty a po pewnym czasie rozmowy napisała ''a jeśli nawet to byłam ja to co Ci do tego?'' no i tu wtedy wszystko się wyjaśniło.
Mnie oberwało się za wszystkie czasy i od tamtej pory tj. mija już ok. tygodnia nie odzywa się do mnie. Totalna olewka dosłownie wszędzie gdzie napiszę. W trakcie kłótni napisała mi parę rzeczy przypuszczam, że z nerwów bo sam tak mam, najpierw mówię a potem żałuję. Napisała mi, że nie mam u niej szans bo ją wkurzam a na oku i tak ma paru innych. Cóż być może rzeczywiście ją wkurzałem bo nie byłem dla niej kimś w rodzaju chłopaka a robiłem sceny..

Pamiętam bolało mnie to jak cholera nie mogłem sobie z tym poradzić, obecnie jest coraz lepiej ale i tak żałuję a dosłownie 2 godziny wcześniej zaprosiła mnie na pizzę bo miała okienko wolne w pracy. Ja mimo to poszedłem bo liczyłem, że będę również brany pod uwagę (i być może tak było) ale jestem zbyt nieśmiały tj. szanuję dziewczynę i nie obmacuję od razu jak ten jej kochanek który wygrywa pewnie starania o nią. Mnie osobiście wydaje się, że ona szuka ''rezerwy'' po to, że kiedy zostanie sama (zerwie z chłopakiem) będzie mieć już przygotowanego innego. Ale chyba nie tędy droga.. Pozostaje mi tylko liczyć na to, że kiedyś za mną zatęskni albo chociaż jej przejdą nerwy bo znamy się już ponad 7 lat i zawsze dobrze nam się pisało, spędzało ze sobą czas. Wiele koleżanek mi mówi, że napisze bo jej się zatęskni też tak sądzę. Gdyby mimo wszystko do mnie napisała to bym jej wybaczył na prawdę mimo wszystko. Spotkałbym się z nią i powiedział to co następuje: (chciałem przed nią kucnąć bądź usiąść naprzeciwko) Sylwia, było między nami różnie ale wiedz, że ja zawsze starałem się zdobyć Twoje serce (w tym momencie dotknąć ją palcem w klatkę) a nie Twój tyłek jak reszta (patrząc jej w oczy).. I po tych słowach wstać i kierować się w stronę domu. I na tym zakończyć znajomość. Bo teraz po prostu znajomość się urwała nie zakończyła. Mam nadzieję, że będę miał okazję to zrobić. A wiem jaka ona jest i udaje twardą ale w głowie będzie miała jednak jakieś małe wyrzuty bądź smutek. Teraz wyszło jak wyszło bo panikowałem jak mnie olała a wtedy będzie wiedziała, że nie byłem takim nieudacznikiem za jakiego mnie pewnie brała.
Czy ona kiedyś zmądrzeje? Niestety mimo wszystko wątpię wiek 20'tu lat powinien już o czymś świadczyć bo zabawy w kochanków można było robić w gimnazjum w wieku 15 lat.. Oj kiedyś jej się to wszystko ''wynagrodzi'' kiedy zaliczy każdego ze swojego grona.
Dodam, że każdy komu opowiadam tę historię myśli, że byliśmy parą i robi wielkie oczy kiedy dowiaduje się jak było.
Bo czasami na prawdę wyglądaliśmy jak para i większość ludzi w szkole tak myślała. A i z tego co pamiętam kiedyś taka nie była..
Nie miała nikogo bądź jednego chłopaka raz na jakiś czas. Nie wiem co się teraz dzieje z ludźmi.. XXIw..

Wczoraj zauważyłem, że zmieniła status na wolna, zdjęcia ze swoim teraz już byłym nadal ma ale pewnie niebawem pousuwa.
Ciekawe, ojjj ciekawe kto będzie kolejny.. Już mu współczuję szczerze mówiąc. Chyba, że a raczej na pewno będzie to ten od pocałunków.
I co najciekawsze ile wytrzyma w statusie ''wolna'' troszkę by się spaliła zrywając wczoraj (może nie wśród swoich znajomych a ogólnie) ze swoim a za 3 dni góra tydzień znowu być w ''związku'' już z innym. Już widzę te komentarze jej koleżanek ''No w reszcie Wam się udało, duużo sexu i dzieci!'', ''Zawsze w Was wierzyłam!'' itp.
Przez to wszystko w robocie jestem -150zł. za uszkodzona paczkę bo troszkę nerwowo mi się jeździło..
No i to by było na tyle tej naszej ''znajomości'' na bieżący okres.
Być może kiedyś wśród innych nowych tematów wrócimy do tego, a czuję, że tak może być.
