Ten zapis nalezy wg mnie interpretowac w jedyny sluszny sposob a mianowicie taki, ze zrobili sobie furtke aby moc wycofac kazda jedna dowolna transakcje bez zadnego tlumaczenia, a ze trzeba to jakos ladnie ubrac w slowa to inna sprawa

Po prostu przyznali sobie prawo do zabrania Ci srodkow z konta jezeli beda mieli takie widzimisie.
Monit o podaniu numer tel na PayPal przy logowaniu to juz pojawia sie od kilku dobrych miesiecy, nie zawsze ale coraz czesciej, na razie da sie to obejsc bo wystarczy edytoac pasek adresu i normalnie wejdziemy na konto. Wg mnie to jest zwyczajna proba po prostu niejako wymuszenia podania telefonu przy czym powoluja sie na jakies dyrektywy unijne bo z bezpieczenstwem i uczciwoscia to PayPal nie ma za wiele wspolnego. Jak ktos juz chce sobie zabezpieczyc konto to zawsze moze sobie po prostu wlaczyc 2FA na PayPalu i tyle. Jak wpisales numer to pewnie dlatego mozna powiedziec z automatu wymusili podanie kodu z SMS przy logowaniu z nieznanego zrodla. Jako sprzedawca czy odbiorca wplaty nie zobaczysz czy kupujacy zaplacil z salda czy bezposrednio z karty. Jezeli zaplacil z karta i zglosi do banku to PayPal zabierze Ci co do grosza sporna kwote i dodatkowo obciazy Cie oplata manipulacyjna za przetowrzenie chargebacku w wysokosci 60zl. Tak sie tam bawia naszym kosztem.
Nawet na tradycyjny przelew mozna sie naciac bo mozesz dostac kase ktora pochodzi np. z wyj*bki na OLX, lub pojdzie kasa z wyludzenia na Facebooka (wlamia sie na konto czyjejs osoby i poprosza z listy znajomych najblizsze osoby o szybka pozyczke pod pretekstem, ze jest jakas awaria w ich banku a potrzebuja pilnie oplacic jakies zamowienie). Zdziwilibyscie sie ile ludzie sie na to nabiera, a potem jest placz i Policja. Ty dostaniesz hajs, zwolnisz BTC a za miesiac czy dwa przyjdzie wezwanie na Policje do wyjasnienia.. Tak to zazwyczaj wyglada. Oczywiscie nie twierdze, ze kazdy jeden to od razu zlodziej i oszust, ale trzeba byc realista i wiedziec ze w tym biznesie na pieciu uczciwych trafi sie co najmniej trzech wałkarzy, taka branza.
Zeby nie byc gołosłownym podam Wam ostatni moj przypadek. Mam maly sklepik internetowy i sprzedaje w nim rozne doladowania do gier, PSC itp. I ktorego dnia siedze jak zwykle przy kompie i zaczynaja splywac przelewy na konto, na 100zl, 200zl, 300zł od roznych osob. Na pierwszy rzut oka wszystko sie zgadza, dane na sklepie pokrywaja sie z nadawca wplaty, tytul transakcji zawiera identyfikator zamowienia. Mozna by powiedziec, ze wszystko ejst ok i trzeba tylko zatwierdzic zamowienia w sklepie i wyslac klucze. Ale brakowalo jednego szczegolu, ktory sprawil, ze postanowilem wszystkie te wplaty zwrocic do nadawcy jednoczesnie wpisujac w tytule zwrotnego przelewu swoj numer telefonu z prosba o kontakt. Co sie okazalo, po poludniu zaczyna dzownic telefon i dzowni powiedzmy Pani X i sie pyta dlaczego cofłem przelew i czemu nie wysylam tableta. Pytam sie grzecznie, jakiego tableta? A Pani mowi, ze przeciez na OLX wczoraj kupowala i czeka na paczke... To tlumacze, ze ja zadnych tabletow nie sprzedaje. Po rpostu ktos wystawil fejkowe ogloszenia na sprzedaz srzpetu typu tablety, Iphone itp. i jak zlapal ofiare to podal moje dane jak odbiorcy przelewu i kazal wpisac w tytule identyfikator zamowienia, a w tym samym czasie generowal zamowienie u mnie na sklepie. Mam nadzieje, ze rozumiecie na czym polega przekret. Po fakcie sprawa wyglada tak, ze ja dostaje hajs od kogos ktory defacto placi za towar ale nie z mojego sklepu tylko calkiem co innego, ja wysylam klucze do klienta myslac ze to wplata za zamowienie ze sklepu. Oszust zwija sie z kluczami, a ja dostaje pismo z prokuratory/policji z zapytaniem dlaczego nie wyslalem kupujacemu butow Nike, klockow LEGO, albo Iphone 6.. I zeby bylo zabawniej to na OLX w ogloszeniu nie bylo podanego zadnego numeru teleofnu, nie bylo opcji wysylki za pobraniem ani odbioru osobistego a ludzie i tak wplacali pieniadze no bo "przeciez okazja i jeszcze nikgdy mnie tak nikt nie oszukal a duzo kupuje" - autentyczne slowa jednej z ofiar. No rece opadaja, ale co zrobic
