Po komisji : D
Nie było ściągania gaci jak przypuszałem, wszedłem na spontanie do gabinetu, stały dwa parawany, za jednym kazał się rozebrać do gaci, podstawowe badania, waga, mierzenie, ciśnienie i jakieś pierdoły z czytaniem.
Kazał mi usiąść na krześle bo ciśnienie mierzył, patrze w prawo, drugi parawan, taki inny niż inny i tam kozetka, byłem 20000% pewny, że mnie zaraz tam weźmie i usłysze ten głosik ''zdejmij majtki''

a dziś rano jechałem z kolegą który przechodził komisje rok temu, opowiadał mi, że były dwa parawany, była kozetka, kładł się tam i zaczynało się macanie, z jego opowieśi wyglądało to identycznie
ściema po stronie lekarza chyba
