|
|
Po rozum do głowy w jakim sensie? Praca to usługa świadczona przez pracownika na rzecz pracodawcy. Jej cene, czyli płace reguluje rynek, ceny pracy pochodzą pośrednio od cen towarów i usług jakie sprzedaje firma w której pracujesz. Te z kolei reguluje konkurencja i nie da się podnieść pracownikowi płacy powyżej ceny rynkowej. Myślenie, że pracodawca to krwiopijca który chce z Ciebie tylko zedrzeć i dać jak najmniej trzeba odrzucić, dlatego że to właśnie konsument czyli klient jest tym który wymaga jak najtańszego i jak najlepszego produktu, czyli zmusza Cię do zapier..nia.
Jak wychodzisz z pracy to też przecież idziesz do sklepu i robisz zakupy. Kupujesz optymalnie jak najtańsze i jak najlepsze produkty, potem wracasz do domu jak najtańszym i jak najlepszym dla siebie środkiem transportu zmuszając pracowników np. komunikacji miejskiej do zapier..nia. Tak to już działa, chcesz brać to musisz coś dać.
Ci najmniej wykwalifikowani, początkujący i młodzi pracownicy będą zawsze zarabiali najmniej, bo ich niedoświadczone umiejętności i prace jest w stanie zastąpić każdy.
Jeśli chodzi o umowy o prace to i tak tą najniższą pensje zarabia ~5% osób, więc nie ma co histeryzować, że pracodawca zły tylko brać co jest i w tym czasie specjalizować się, robić kursy, uczyć się czegoś praktycznego co podniesie Twoje kwalifikacje i tym samym zarobki.
Teksty o amfetaminie... coś średnio w to wierze.
|