Haha cóż za nazwa tematu.
Trzeba rozwiać wszelkie wątpliwości:
NIE ISTNIEJĄ ŻADNE GRANICE MORALNOŚCI W ZARABIANIU
Tak wiele jak może zdziałać ludzka wyobraźnia tak wiele można zarobić. Na świecie sprzedaje się broń do zabijania ludzi i wywołuje konflikty by broń i sprzęt się niszczył i można było sprzedać następny. Od tysiącleci tworzy się religie i sekty do zarabiania na słabych umysłach. Na dworcu centralnym możesz sobie kupić Ukraińską flagę na bazarze od byle kogo - niby w jaki sposób pomoże to rozwiązać konflikt? itd. itp. Przykładów można podawać w nieskończoność. To samo w Internecie - gdy działa anonimowość, to obowiązują naturalne wolnorynkowe zasady (Chcącemu nie dzieje się krzywda). Więc tak daleko jak poniesie wyobraźnia - tak będą rodzić się nowe pomysły na robienie głupszych od siebie w balona. Można to próbować zgłaszać, obkładać regulacjami, poruszać służby. Ale tam gdzie utnie się jeden łeb, wyrośnie kilka kolejnych i tak w nieskończoność, aż do końca świata. Tak działa naturalny, dziki i niesprawiedliwy system ludzkiej natury i nikt nic z tym nie zrobi. Złapią jednego oszusta, pojawi się kolejny. Stworzą jedno zabezpieczenie - zawsze znajdzie się hacker, który je złamie. Moralność jest pojęciem tylko i wyłącznie indywidualnym. Widać to po tematach dotyczących e-whoringu. Jeden Ci powie, że nie widzi w tym nic złego - zarobek jak każdy inny. Drugi stwierdzi, że jednak nie jest w stanie się przełamać do tego typu biznesu.