Szczerze to też tak czasami robię, że jak widzę jakiegoś gimba, który mnie czymś strasznie denerwuje i irytuje w necie, to doszukuje się w tym czegoś co można by było uznać za przestępstwo, piszę do takiego, że zgłaszam na policję i to jest moment jak zaprzestaje swoich działań
Wszystko zależy od tego komu ''nadepnął na odcisk''. Jeśli ta firma poniosła straty i jej marka straciła na poczynaniach lukiego1617 to bardzo możliwe, że będą domagali się swoich praw na drodze sądowej. Patrząc na to z drugiej strony, może być to tylko straszenie przez osobę, która nie otrzymała swojego ''bonu ze zniżką''