Sprawdź:
Przejrzałem parę tematów po nieobecności przez chwilę na forum
i złapałem się za głowę.
Czy tu nikt nie słyszał o MM (money management/zarządzanie kapitałem)?
To forum o zarabianiu a nie traceniu pieniędzy,
albo ktoś chce zarabiać na bukmacherce,
albo wpaść w hazard i stracić oszczędności, dom, rodzinę, przyjaciół
Jak czytam, że ktoś gra stawkami po 500 zł,
a potem lamentuje jak stracił 1500zł,
to z całą stanowczością stwierdzam,
że się z własnym fiutem na łby pozamieniał.
Gra na jeden zakład stawką powyżej 10% kapitału
w bukmacherce to jest najlepsza droga do BANKRUCTWA.
Jeden już na forum trafił do Anonimowych Hazardzistów, a inny do hotelu z kratami w oknach i kolegami z dużym ptakiem.
Czy ktoś popełnił samobójstwo to się pewnie akurat nie dowiemy.
Stawkowanie 5% kapitału jest to bardzo agresywna gra,
a 10% to już kpina z własnych ciężko zarobionych pieniędzy.
Powyżej to jest skrajny debilizm, chyba że komuś zbywa ale sugeruję raczej
odpalać kubańskie cygaro studolarówkami w kasynie,
przynajmniej będzie trochę fanek w około się ślinić.
Kapitał = kwota jaką przeznaczyć możemy na przegranie,
a nie rodzinny budżet, limit kredytowy w banku, pożyczka od mamy itp.
Do tego trzeba mieć ustalony maksymalną akceptowalną obsuwę,
zjazd kapitału/drawdown. Jak np. ktoś decyduje się grać płatne typy od pana X czy Y,
to ustala sobie ile może z nim przegrać (zanim zacznie marzyć ile może wygrać i jaki samochód kupi za miesiąc, no góra dwa)
Jak założymy maksymalną obsuwę 30% to się tego trzeba trzymać
Jak zaczynamy z 1000zł to jak na koncie jest 700zł to dziękujemy za płatny kurs biznesu i szukamy innej szkoły życia

.
Nie czekamy aż będzie to 80 czy 90% bo przy takich poziomiach to już i tak praktycznie bankrut.
Nie da się tego odrobić.
Trzeba zaakceptować stratę, zrobić sobie wakacje od tematu parę tygodni, miesiecy czy lat, nazbierać znowu wolne 1000zł jak się chce spróbować ponownie.
A stratę 20-30% to jeszcze da się odrobić, ale to ostatni moment na uratowanie kapitału, potem jest już coraz trudniej.
Podsumowując
Zarządzania kapitałem jest
ważniejsze od gonienia króliczka,
szukania pewniaków, ustawionych meczów, genialnych typujących, wiara w cudowne serie, progresje, odgrywanie się itp.
Im ktoś bardziej jest pazerny, im większymi gra stawkami
- w sensie % kapitału, a nie kwoty! tym szybciej i boleśniej zderza się z dnem swojej skarbonki
Jak ktoś ma miękkie serce to musi mieć twardą dupę.