Nie polecam wkręcać znajomych w tego typu "interesy". Lepiej troszkę inaczej to ugryźć

.
Jeżeli chodzi o w/w oszustwo to na policję można złożyć doniesienie i o 20zł, ale w takich przypadkach zazwyczaj sprawa kończy się polubownie tzn. po prostu wzywają Ciebie na przesłuchanie w charakterze świadka, następnie kontaktujesz się z pokrzywdzonym i zwracasz mu pieniądze to powinno wystarczyć by sprawa trafiła do przysłowiowego kosza - ale nie zawsze tak musi być. Wszystko zależy od prowadzącego i ew. samego pokrzywdzonego.
W sieci można stać się niemal w 100% anonimowym, ale to nie poradnik.
PS. Nie sądzę by wiele osób poszło z tym na policję ponieważ jest to dość wstydliwy temat.
Pytanie czy takie praktyki są dobrym sposobem na życie? Według mnie nie, ale oczywiście nie mnie to osądzać i wedle przysłowia "każdy orze jak może".