Dokładnie, uderzyłeś w samo sedno "może nie wypalić". Ja się nie czepiam sposobu zarabiania/szukania środków na szybszy zarobek. Czepiam się tylko tego "Inwestycja jest bezpieczna, a metoda jaka stosuję nigdy się nie wyczerpie." Jeśli jest się Matką Teresą z Kalkuty to oddawałoby się już zarobione pieniądze, a nie brało od innych żeby im pomóc zarabiać
Sposób jest zapewne dobry, zapewne przynosi zyski, zapewne wiele osób będzie zadowolonych. Ale i zapewne autor tematu zarobi dzięki temu więcej i zminimalizuje ryzyko utraty własnego kapitału
PS Nie trzeba brać kredytu, można pożyczyć małą kwotę od sąsiada/znajomego. Jednak lepiej pożyczyć dożo mikro kwot od dużej ilości osób - taki mały wniosek
