RE: Zadzwonił do firmy w USA, podał się za jej szefa i zlecił przelanie 7 milionów USD
Sprawdź:
(12-06-2015, 08:28)adios123 napisał(a): No to chlopak ciekawie to rozegral. Amerykanie to jednak sa...
A wiecie co Wam powiem? Nie, to nie Amerykaninie są jacyś niedorozwinięci. Dla takiej firmy, to pewnie 7mln nie było jakimś wielkim majątkiem, a nie spodziewali się, że taka sytuacja może zajść. To mógł wymyślić tylko Polak, w USA by nikt zapewne na to nie wpadł - a nawet jeśli, to nie robił by tego. Dlatego byli mniej przezorni, bo u nich w kraju takie rzeczy się nie zdarzają na ogół, mało jest prób przekrętów.
Z drugiej strony, brawo dla Polaka. Dobrze ich wrobił.
RE: Zadzwonił do firmy w USA, podał się za jej szefa i zlecił przelanie 7 milionów USD
A wiecie co jest faktem?
Że niejaki oszust xeno jest z miasta Jastrzębia-Zdrój
Grasował tutaj po forum i owalił ludzi na kilka set tyś.
Edit, doczytałem że ma 48 lat
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2015, 01:00 przez Branzolek.)
RE: Zadzwonił do firmy w USA, podał się za jej szefa i zlecił przelanie 7 milionów USD
(13-06-2015, 14:19)rachman napisał(a):
Cytat:A wiecie co Wam powiem? Nie, to nie Amerykaninie są jacyś niedorozwinięci.
Jasne... dobrze że to bóg nie zadzwonił i nie powiedział - skacz przez okno...
Mieć takich pracowników którzy pewnie szefa nawet nie znali a tym bardziej jego głosu a przyjmują zlecenie realizacji takich kwot przez telefon...
Wiesz, tam firmy działają inaczej - niektórzy nawet szefa widzieli raz w życiu / słyszeli, resztą zajmują się "kierownicy" oddziałów. W tym czasie szef sobie może siedzieć na Jamajce. Nie spodziewali się takiego czegoś. Tam robią, tak jak im każą, problemów nie chcą mieć.
RE: Zadzwonił do firmy w USA, podał się za jej szefa i zlecił przelanie 7 milionów USD
Tym bardziej nie uważasz że jak się szefa nie zna to powinno się w jakiś sposób weryfikować co za pajac z takimi dziwnymi dyspozycjami dzwonił? Właśnie dlatego że nie chce ktoś mieć problemów to jakby miał cokolwiek w głowie to by się spytał kogoś z kadr o numer szefa co najmniej by nie przelać kilku baniek komuś nieznanemu...