dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to... Ch** Ci Szm*** ...
(prosze bez warna nic innego nie pasowało, żeby było śmiesznie )
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2009, 21:56 przez BeSTeK.)
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to... Ch** Ci Szm*** ... ja jestem raperem...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to... Ch** Ci Szm*** ... ja jestem raperem...z pachnącym zielem...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to... Ch** Ci Szm*** ... ja jestem raperem...z pachnącym zielem...po czym poszła...
dawno dawno temu...gdy spadła kometa...siejąc zniszczenie w....ogródku Pani Zosi... która gówno łopatą... zbierala i sobie... zjadała, nagle...poczuła sie źle... dzwoni po lekarza... który powiedział jej... że nie może... więcej żreć gówna... nakladanego plastikową łopatką...na teflonową patelnię... ona na to... Ch** Ci Szm*** ... ja jestem raperem...z pachnącym zielem...po czym poszła...dokończyć gówniany obiad...