po pierwsze - nie zjesz słonia podczas jednego posiłku

rozłóż to sobie na jakieś drobniejsze i realniejsze do osiągnięcia kroki

nie nastawiaj się, że w 2 tyg opanujesz biegle jakiś język. możesz ustalić sobie, że np uczysz się 3 słówek dziennie

niby nic a rocznie ponad 1 000 słów
no i z doświadczenia powiem Ci, że dużo, duuużo, duuuuuuuużo więcej niż kursy internetowe, korepetycje, ćwiczenia gramatyczne etc, da Ci rozmowa z obcokrajowcem. Większość ludzi zna języki obce na zasadzie rozumienia tekstu pisanego, w razie potrzeby napisze coś w obcym narzeczu, w miarę nieźle rozumie ze słuchu i... ma niesłychaną blokadę przy mówieniu.
polecam jechać na wymianę studencką
mi tygodniowy kontakt z obcokrajowcem, człowiekiem który nie mówi po polsku dał więcej niż pół roku nauki

Nie skupiasz się wtedy na gramatyce, nie dukasz, nie myślisz jakiej formy użyć... po prostu sobie rozmawiasz
http://www.sharedtalk.com/
a to adres fajnej stronki - możesz tu pogadać z ludźmi z różnych zakątków świata. zazwyczaj na zasadzie takiej:
Ty znasz np niemiecki a chcesz nauczyć się angielskiego, więc szukasz kogoś kto mówi po ang a chciałby nauczyć się niem. I gadacie sobie w 2 narzeczach na zmianę, poprawiając czasem błędy
