ło... stare dzieje ale byłem na poziomie master

miałem już tak wyrobione pismo że ściągi na kartce w kratkę w lini 1 kratki mieściłem pismo tak małe że 4 linijki czytelnie miałem naszkrobane

mechanizmy wysuwane spod ławki, z rękawów, pod klapą koszuli, w długopisie, na ławce na przezroczystej folii... najlepszy był trik miałeś ściągę na czymś sztywnym w prawym rękawie i sznurek przeciągnięty i do drugiej ręki... podchodzi raz mnie nakrył i dawaj ściągę - rękę wyprostowałem - jaką ściągę, podwijam rękaw a tu czysto

widok zdziwienia bezcenny

raz to z głupoty już ściagi na legalu po napisaniu sprawdzianu wyjąłem i sprawdzam czy dobrze zadania zrobione no i wtopa. ale tak miałem te ściągi z wzorami i przykładami z matmy super opracowane że mi gość sprawdził, strzelił parafkę i pochwalił mówiąc że takie ściągi to rozumie - przy ich tworzeniu się więcej pewnie nauczyłem niż na lekcji

luz gościu ale normalnie wywalał za drzwi i pała od razu więc musiała zrobić wrażenia ściąga naprawdę
