Osobiście nie inwestowałem w
Recyclix, jednak obserwuje program. Moim zdaniem nie ma powodu do paniki. Sam prowadzę biznes i poniekąd rozumiem podejście
Recyclix. Zapewne nie mają nic wspólnego z składowiskiem na którym odbył się pożar. Aczkolwiek niewykluczone, że współpracowali z ich właścicielem w celu pozyskiwania odpadów itp. Sam
Recyclix pewnie nie ucierpiał z tego powodu, jednak skoro nadarzyła się okazja podpięto ich projekt pod pożar właśnie w celu "zamrożenia" Waszych udziałów, aby przez miesiąc, dwa, trzy oszczędzić trochę kasy i wypłacić o połowę mniej. Uważam że jest to forma ochrony pieniędzy, które powoli kończą się.
Życzę powodzenia, pozdrawiam.
