Ok podsumowanie na dzisiaj
- fraza podlinkowana
- posty zmienił się w rozwinięcie serwisu w oparty o kilka skryptów. No na dniach to trzeba bedzie dopracować, ale to już po za dziennikiem
- social media nie ogarnięte, bo nie mogę złapać kolegi od grafik.
Pierwszy dzień no jest dobrze, bo ruszyłem z miejsca. Dodatkowo wiele rzeczy porobiłem o których nie będę pisał, bo to są pierdółki ;p
Tutaj trochę więcej zaplanuje, bo mam więcej czasu

A właściwie jutro mam 2 lekcje + 3 w-f na których nie ćwiczę więc będę miał masę czasu

Cele na następny dzień ? (must have)
- otworzyć sklep z kontami na fb
- napisać poradnik na forum
- dodać ssl na wszystkie strony.
- podlinkować kolejna frazę na stronę
- przebudować stronę pod walikoni do wersji 2.0
Zastanawia mnie fakt czy chcielibyście abym pisał w dzienniku jak trenuję oraz wracając do tematu wrzucania ciekawych rzeczy do poczytania. To osobiście dam Wam taką radę którą kiedyś słyszałem, a od niedawna stosuje.
Jest pewien miliarder którego hobby jest oszczędzanie kropli cyny. Cóż to oznacza? Facet chorobliwie zwiększa wydajność w swoich fabrykach o przysłowiową kroplę cyny. Pierwszą osobą znaną z takiego stylu myślenia był rockefeller na czym ono polega ? Pewnego razu przechadzając się po fabryce zauważył jak robotnicy spawają jakiś element cyną i spytał ile używają kropli. Robotnicy powiedzieli, że do każdego spawu używają 40 kropli, a rockefeller spytał czy nie dałoby się użyć 39 ? Po zbadaniu sprawy okazało się, że da się obniżyć o tą jedną kroplę dzięki czemu zaoszczędzono ileś tam pieniędzy. Po co przytaczam taką historię ? Jest pewna osoba którą bardzo lubię Patryk który jest przykładem osoby która takich kropel nie cyny, ale czasu bardzo dużo marnuje na chat tutaj na shoutboxie. Nie mówię, że chat na tym forum jest zły ! O to to nie naprawdę masę wiedzy z niego wyciągam podsłuchując rozmowy mądrzejszych ode mnie

Ta kropla cyny to dla mnie minuta życia. Jeśli dziennie marnujemy 2 godziny na fb zamiast np. na czytanie poradników vasakiego to sami siebie ograniczamy i sami wybieramy tak naprawdę chwilę wygody po to by za jakiś czas narzekać na brak pieniędzy.
Powiem Wam od serca, że ja dalej masę czasu marnuje na różne pierdoły. Czasami wdam się w jakaś dyskusje na fb i jak ten człowiek z pewnego obrazku "Nie kochanie nie idziemy do kina musze napisać komuś z internetu, że nie ma racji", a czasami wpadne na sb tutaj na forum i dam się wciągnąć w śmieszkowanie

Dlatego od kilku dni staram się nie marnować czasu na jakieś pierdoły a ban na chat znacznie w tym pomaga

Dzięki prorok !
Patryk masz ode mnie potężnego kopa w pupe dla motywacji(mogłem zabić a tylko kopnąłem). Wiem ulepszanie świata powinniśmy zaczynać od siebie, ale ja całe życie zaczynam od "d**y strony" więc już nawet z tym schematem nie walczę.
Wybaczcie za przy długi wpis i może trochę chaotyczny, ale chciałem w nim umieścić nad czym aktualnie pracuje czyli nie marnowanie czasu, bo systematyczność to kwestia zwarcia pośladków
