Witam,
mam problem. Wczoraj gdy włączyłem komputer nagle "pyknął" mi ekran. Tzn wygasił się - tak jakby nie było kompletnie podświetlenia. Gdy wyłączę i włączę ekran to dosłownie przez pół sekundy widać normalnie lecz później z powrotem to mam. Czyściłem kompa, kartę graficzną wszystkie wentylatory, przeskanowałem system i nic. Byłby ktoś w stanie mi pomóc. Naprawdę tragicznie się korzysta z kompa
właśnie ten problem dość daleko mieszka, ale w tygodniu załatwię lapka i podłącze =/
PS. Miałem dziś taki moment tak 2 h nie działało wykryło mi wirka, dałem pod kwarantanne i zaczęło działać. Wyłączyłem kompa po jakoś 2-3h włączyłem i dup.. Puściłem skana potem, wszystko pod kwarantanne i nic to nie dało. Już nie mam pomysłów co się mogło stać. Obstawiam monitor, jutro to sprawdzę. Jak ktoś ma jeszcze jakiś pomysł to nie pogardzę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2011, 19:53 przez Tiger04.)
Wątek został przeniesiony do kosza.
Prawdopodobne przyczyny :
1. Temat jest niezgodny z regulaminem.
2. Podobny temat znajduje się już na forum.
3. Wątek nie jest już aktualny.
4. Autor prosił o jego przeniesienie.
5. Temat został wyczerpany bądź rozwiązany.