ja rowniez mam duzy zapal do pracy i w wakacje (ktore w wiekszej czesci spedzam u babci i dziadka na wsi) lapie sie kazdej pracy jaka najdzie czyli np zrywanie pozeczek, aroni, jagod, itp.
w te wakacje wujek buduje taki bar przy drodze i obiecal z emnie zatrudni

co bede robil na tej budowie to nie wiem ale jak bylem u niego na weekend to nosilismy bloczki na fundament 30 kg (ok 30 sztuk) a potem jeszcze 100 przywiezli i trzeba bylo rozladowac
jak to skonczylismy to nie moglem szklanki z piciem podniesc ale ogolnie nie bylo tak zle ;p
co do pracy w roku szkolnym to ja polecam roznoszenie ulotek
pochodz sobie po sklepach salonach itp i spytaj czy nie potrzebuja kogos do roznoszenia ulotek (najlepiej z kolega bo samemu to nudno sie to robi ;p)
a jesli masz jakis maly kapital na poczatek i glowe do interesow to zawsze mozesz sprowadzac jakies aparaty fotograficzne ze stanow albo cos