Jak takich pożyczek to szukają ludzie co już nie mają szans na pożyczkę nawet w chwilówce. Trochę siedzę w branży i to wygląda tak:
gość nie ma zdolności na kredyt w banku -> weźmie chwilówkę -> spłaci chwilówkę chwilówką -> wpadnie w spiralę zadłużenia w chwilówkach -> gorączkowo szuka pożyczek prywatnych byleby jeszcze jakoś sobie radzić.
Od prawie dwóch lat siedzę na rynku finansowym, rozmawiałem z setkami osób chcących pożyczkę i na oko 80% ludzi idących do pożyczek społecznościowych idzie wg. tego schematu co opisałem powyżej.
Na pożyczkach da się dobrze zarabiać, ale w inny sposób niż inwestując w pożyczanie
Nie pisz do mnie o porady, mentoring czy inne tego typu bzdury. Zarabiam sam i ty też zarabiaj sam!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 14:21 przez azzaz.)
Cześć, Chciałbym się spytać czy dalej udzielacie pożyczek społecznościowych czy może się z tego wycofaliście? Ile udało się z tego wyciągnąć ( o ile wogóle ) i jak ze spłatami zobowiązań od PB? Odświeżam temat
(28-09-2020, 22:56)Trydmitex napisał(a): Cześć, Chciałbym się spytać czy dalej udzielacie pożyczek społecznościowych czy może się z tego wycofaliście? Ile udało się z tego wyciągnąć ( o ile wogóle ) i jak ze spłatami zobowiązań od PB? Odświeżam temat
Ja przestałem pożyczać, pieniędzy nigdy nie odzyskałem. Chyba to trudny temat Może kwestia serwisu ale chyba żaden nie zagwarantuje na 100 % spłaty albo stawki będą śmiesznie niskie.
Każda inwestycja niesie ze sobą ryzyko inwestycyjne, tak więc to raczej normalne.
Ale zawsze można to ograniczyć chociażby do minimum. Choć się dziwię osobom co pożyczają innym bez chociaż minimalnej weryfikacji, tj. dochody, faktury, dowód, paszport w serwisie. Zawsze też można poprosić o skan umowy o pracę, kwitek od wypłaty, czy chociażby o przelew bonusu przed przelewem pożyczki. Przy takiej weryfikacji to faktycznie grono PB się zmniejsza do minimum, ale też ryzyko się zmniejsza razem z tym. Też trzeba się kierować rozumem a nie inwestować w pożyczkę typu 500zł + 300 zł bonusu, bo takie przypadki też są, że pieniądze potrzebne "na gwałt"