Sprawdź:
Witajcie,
długo się zastanawiałem czy tworzyć ten dziennik, ale prawda jest taka, że brak mi w sobie determinacji i systematyczności, więc dziennik może okazać się dla mnie motywacyjnym kopem do działania...
Moja historia
Mam na imię Tomek, mam 32 lata i zarabianiem w internecie interesuje się od ponad 15 lat! Wiem, że część użytkowników ma tyle własnie lat, ale taka jest rzeczywistość, młody już nie jestem i trzeba być tego świadom
Pamiętam czasy jak na swoim Pentium 266 MHz tworzyłem swoje pierwsze strony WWW (jeśli myślisz, ze procesor był problemem jesteś w błędzie, nie pytaj jakie było łącze Internetowe). Piękne to były chwile kiedy to raz za razem oczekiwałem na listonosza z kolejnymi czekami prosto z USA (AdSense)... Co prawda żaden bank w okolicy nie chciał ich realizować, kobiety biegały z nimi do dyrektora, po czym wracały z informacją, że niestety nie da rady, ale i tak ostatecznie cieszyłem się z dolarów (Warszawa zawsze pomagała).
Mijały kolejne lata, zdobywałem doświadczenie przy stronach WWW, pozycjonowaniu w Google, Onecie itp (tak Onet.pl), ale jedyne źródło zarabiania tj. AdSense zaczęło mi nie wystarczać... szukałem alternatyw, nowych metod zarobku.. aż nagle w Polsce wprowadzono SWL'e czyli Systemy Wymiany Linków, które to wstrząsnęły SEO. Wymyślono coś, dzięki czemu można było bez problemu ustawiać pozycje w Google nawet dla najtrudniejszych fraz... Poczułem w tym swoją szansę!
Zacząłem działać z tematem na szeroką skalę. Zainteresowałem się SWL jak e-weblink, gotlink itp (początkowo były inne SWL'e, ale już nawet ich nie pamiętam)... Zacząłem pozycjonować nimi swoje strony, osiągać top frazy (np. gry, gry online) i sprzedawać strony na allegro po kilkanaście tys zł. Za zarobione pieniądze zacząłem inwestować w nowe strony, domeny, serwery...
W końcu wpadłem na pomysł by tworzyć zaplecza, podpinać je do systemów i sprzedawać punkty... Był to strzał w 10 i w taki o to sposób zostałem handlarzem punktów! W niedługim czasie założyłem DG i obracałem ponad 50 mln punktów w różnych SWL obsługując jednocześnie ponad 200 klientów (w 90% Firm), ponad 1000 domen, serwerów itp... Zacząłem dzięki temu zarabiać godziwe pieniądze... Średnie miesięczne zarobki przekraczały 20k przy jednoosobowej działalności.
Do dziś nie mogę sobie wydarować faktu, że nie oszczędzałem pieniędzy... Zarabiałem więcej to wydawałem więcej. Proste! Zamiast ówczesnego Opla Tigry pojawiło się BMW M3, zamiast poczciwego lapka Toshiby wysoki model Apple itp, itd...
Był rok 2012, na świat patrzyłem niezwykle optymistycznie, nagle nastąpiło coś, czego się nie spodziewałem... Google wypowiedziało wojnę systemom wymiany linków.., dzień w dzień banowano tysiące powiązanych z systemami stron. (archiwalny przykładowy artykuł:
https://sprawnymarketing.pl/koniec-polsk...ny-linkow/ ). Atak ten był wymierzony również bezpośrednio we mnie, dzień po dniu banowano mi po kilkadziesiąt domen, po czym okazało się, ze 90% mojego zaplecza nadawała się do kosza...
Próbowałem z tym walczyć stosując metodę podwajania sił tj. na każde 50 banów stawiałem 100 nowych stron, ale niestety to się nie sprawdzało.. Bany szły zarówno na stare jak i nowe strony pomimo zabezpieczeń jakie stosowałem (inne IP, skrypty, treści itp).. niczym z automatu - byłem bezsilny. Z każdym banem w Google ubywało punktów, zrywało transfery punktów do klientów i zaczynały się kolejne problemy - reklamacje, korekty faktur, zwroty itp... walczyłem ile mogłem, ale skala problemu mnie przerosła - nie byłem w stanie tego ogarnąć... Delikatnie mówiąc zraziłem się do Internetu, nastał czas odreagowywania tego wszystkiego poprzez imprezy, nowe znajomości itp i kolejne 2-3 lata można uznać za wyjęte z życiorysu...
Po pewnym czasie zacząłem tęsknic za internetowym zarobkiem i wielokrotnie planowałem powrót, zacząłem w pewnym momencie zarabiać na pp: polecanie kont bankowych, kredytów itp, w sumie udało mi się na tym zarobić jakieś pieniądze (myślę ze z 30k), ale na przeszkodzie zawsze coś stawało, a to praca na etacie czy w końcu narodziny dzieci...
Tak się składa, ze firma w której pracowałem przestała istnieć, więc na chwilę obecną poszukuje nowej pracy, dodatkowo dzieci uczęszczają do przedszkola i dzięki temu mam trochę więcej wolnego czasu.
Moje plany
Na początek postanawiam stworzyć 5 rożnych nisz/serwisów, powalczyć z nimi w SEO by po 3-4 mc zająć się tą jedną bardziej na poważnie, tą która zacznie się rozwijać najlepiej, przynosząc przy okazji największe zyski...
1. Forex (Global), lead nawet do 800$ CPA
2. Serwis finansowy (Polska), ostatnio udawało mi się na tym zarabiać
3. Serwis pod Hacki (Global), coś tam kiedyś próbowałem, ale bez większych sukcesów - OGads, CPAgrip
4. Serwis z recenzjami gier (Global) pod AdSense
5. [nadal myslę]
Zaczynam działać...
Kiedy strony będą ukończone i odpowiednio zoptymalizowane wyznaczę sobie kolejne cele odnośnie marketingu, które będę starał się realizować i aktualizować dziennik.
PS. jeśli chcesz w jakiś sposób mi pomoc, współpracować czy cokolwiek innego pisz PW...