Siemka! Ostantio zacząłem pracować (w internecie ofc.) znacznie "ciężej" oraz dłużej. Szukam zatem produktów bogatych w kofeinę, energetyki odpadają. Dwa lata temu (w wieku 17 lat) wylądowałem na 2 tygodnie w szpitalu, waliłem po 5/6 red bulli dziennie (PRZESTRZEGAM I ZDECYDOWANIE ODRADZAM ). Szukam zatem czegoś w teorii "zdrowszego" niż napoje energetyczne. Próbowałem Yerba Mate, Tabletek z guaraną, a nawet tabaki z kofeiną i szukam dalej. Znacie coś jeszcze, w czym jest kofeina?
Z tego miejsca pragnę wszystkim zaznaczyć, że kofeina uzależnia Mówie to jako osoba tego świadoma i zdecydowanie odradzam walenia tego szitu, zwanego "napojami energetycznymi" nawet jednego dziennie.
Zamiast szukać kofeiny w produktach kup po prostu kofeinę bezwodną w tabletkach (200mg tabletka). Jeśli 2-3 Cię nie porobią to po prostu masz już wyrobioną duża tolerancję. Najlepszym wyjściem będzie zrezygnować z niej całkowicie na jakiś dłuższy czas.
Są środki które na pewno Cię pobudza ale są nielegalne, do których nie namawiam a wręcz przestrzegam.
Ja łykam kofeinę w tabletkach 200mg
Moim zdaniem lepsza opcja niż wszelkiego typu energetyki które niszczą zdrowie i figurę
Ale też polecam yerba mate.
A ja piję kawę z cordycepsem. To taki chiński medyczny grzyb. Kofeina daje strzała i podnosi ciśnienie. A cordyceps podniesie, jak masz niskie. A jak nie trzeba podnosić to nie podnosi.
Taka kawa jest dla mnie bardziej efektywna, niż sama kawa. Energetyków nie używam, bo mnie otępiają.
Generalnie cordyceps odżywia na poziomie komórkowym, dodaje energii i daje efekt "jasnego umysłu"
Jest wiele legalnych produktów, które pobudzają. Ale najprościej jednak zwrócić uwagę na higienę życia. ? Taka prawda
Polecam ustabilizowanie dawki dziennej kofeiny na jednym poziomie. Jak będziesz zwiększał to znajdziesz się w kropce z taką tolerancją ze nic cię nie pobudzi (legalnego xd). Polecam yerba mate z guaraną 50g dziennie, zrobisz z tego z 6 zalań.
Guarana dzięki teobrominie nie wystrzela cię na 2 godziny jak kawa a potem jeszcze większa zamuła, pobudzenie jest stabilne na jednym poziomie. Dzięki temu też koncentracja jest dużo lepsza niż w przypadku kawy.
Jak to ze stymulantami bywa, dobra dawka powoduje zwiększoną koncentrację a za duża dawka wręcz odwrotnie (natłok myśli), czasami poddenerwowanie.
Jak już masz za wysoką tolerkę na kofeiną to tak jak ktoś wyżej wspomniał, 2 tygodnie bez kofeiny i ją zbijesz. Potem przyjmowanie stałej dziennej dawki i będzie spoko.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2018, 23:50 przez Damkofr.)