(16-11-2017 20:12)AnonimMilioner napisał(a): (15-11-2017 21:30)Meloman napisał(a): @[wob] Zapraszam do mnie na płatne szkolenie. Przyuczę Cię tego co trzeba wiedzieć planując inwestycje.
Nie polecam wchodzenia w to, bez jakiegokolwiek przyuczenia się i zrozumienia rynku. Strata większości pieniędzy (tak, to nie mit, że większość traci na giełdzie), może naprawdę zaboleć 
Płatne szkolenie. No nieźle! Z racji, że wszystko to można znaleźć w internecie i dowiedzieć się za darmo to twoja propozycja brzmi średnio. Powiedz jeszcze jaka cena za szkolenie. 
Oczywiście, że płatne
Moja propozycja brzmi średnio mówisz. Okej, dobrze że tylko w twoich oczach. Moja skrzynka wiadomości, odczuła coś innego.
Jeżeli ktoś ma do wyboru, ślęczeć i czytać przez kilkanaście godzin rozbijając to na kilkanaście dni + weryfikacja czy czytane przez Ciebie źródło jest wiarygodne (a skąd to wiedzieć, skoro jest się nową osobą w branży?), a między opłaceniem szkolenia, gdzie ma to wszystko tematycznie podane i przekazane w prostej i zwięzłej formie, gdzie poświęci 3-4 godziny (tyle trwa szkolenie u mnie), to zastanów się, która opcja jest korzystniejsza

? Czas osobisty, poświęcony zamiast na np. zarabianiu, tylko na czytaniu (czegoś co może wcale Ci się nie przyda), wyjdzie znacznie drożej, w finalnym rachunku ekonomicznym. Gwarantuję Ci, że z wiekiem, jak będziesz mieć pracę, lub będziesz coś zarabiał przez internet - to zrozumiesz, że czas ma największa wartość i to właśnie dlatego mamy w ekspresowym tempie rozwijające się usługi, wszelkich "komputerowców".
Skoro wszystko jest w internecie, to dlaczego nadal ktokolwiek chodzi do serwisów laptopów i komputerów? I to nie sporadycznie, tylko notorycznie i utrzymują się one wręcz świetnie! Skoro wszystko jest w internecie, to dlaczego ktokolwiek woła hydraulika, majstra, czy elektryka. Wszystko, od wylania fundamentów, po położenie kabli i hydraulikę jest profesjonalnie wytłumaczone na YT i w innych miejscach, a mimo to 95% bierze majstra i płaci słoną kasę pod postacią kilkudziesięciu tysięcy PLN.
No zastanów się, zastanów. Absurd, co nie

?