Sprzedałem pewną rzecz na olx i teraz ten kto kupił przedmiot znalazł usterkę o której nawet nie miałem pojęcia. Chce on zwrotu pieniędzy lub pokrycia części napraw. Mam to lekceważyć czy nie? Kupujący nie zna kompletnie moich danych.
Po okresie 1 tygodnia skontaktował się, a usterka była taka że ja bez rozebrania nie mogłem tego dostrzec. Tzn. Ja używałem tego przedmiotu i było wszystko ok, nie było nic podejrzanego. No i kupujący chce żebym mu cześć kasy oddał lub zabrał sprzęt.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2016, 12:32 przez baca060.)
Ja na twoim miejscu bym olał. Przecież równie dobrze to nowy nabywca mógł uszkodzić coś przy rozbieraniu sprzętu. Poza tym jeśli nie macie umowy kupna-sprzedaży (a pewnie nie) to w razie "W" możesz powiedzieć że nic nie sprzedawałeś lub sprzedałeś za marne grosze.