Sprawdź:
Witam wszystkich! Mam na imię Dominik i mam 19 lat, to tyle o mnie, przejdźmy do tematu.
Od dłuższego czasu zastanawiam się co robić w życiu, a pewnie nie jestem jedyny. Aktualnie przede mną pierwszy rok na studiowanie ekonomii. Kierunek może i nie jakiś wymyślny, ale w miarę idący w parze z moimi zainteresowaniami. Tylko, że to dalej pisanie o sobie a w sumie to nie potrzebne, także jeszcze raz - do tematu:
Wiem że na tym forum jest wiele osób szukających swojego kierunku w życiu, jak i takich które chętnie dzielą się swoją wiedzą i pomagają tym nowym. Jednak większość odbywa się w obrębie zarobku przez internet, a ja chciałbym was zapytać o zarobek w prawdziwym życiu.
Po pierwsze: jak się rozwijać?
Załóżmy że w wieku 19 lat studiując dziennie chciałbym iść do pracy, jaką branże powinienem wybrać? Oczywiście zatrudnienie w spożywczym czy jakimś sklepie z ciuchami nie byłoby zbyt problematyczne, jednak przy małym wymiarze godzin nie daje to większych zarobków niż 1500zl brutto/msc. Tak samo jest z kurierką, telemarketingiem czy jakimiś ulotkami.
Zastanawiając się nad wyborem pracy osobiście szukam jednak bardziej perspektyw na przyszłość niż krótkoterminowego dopływu gotówki. No bo co nam dają zawody wymienione powyżej? Z mojej perspektywy nie zbyt wiele, ale może się mylę? Doświadczenie na tych stanowiskach daje nam możliwość pracy w przyszłości, po studiach, dokładnie na tych samych stanowiskach, i pewnie za dokładnie te same stawki godzinowe ...
Tak więc w jakiej dziedzinie najlepiej szukać pierwszej pracy aby potem doświadczenie procentowało i dawało nam większe możliwości?
Po drugie: w co inwestować?
Jeśli mamy już prace i jesteśmy w stanie odłożyć chociażby te 1000 zł/ msc, to co z nimi zrobić? Trzymać w banku i zbierać na pierwsze auto? Z perspektywy czasu nie jest to chyba najlepsza inwestycja. Więc co robić?
Do tej pory w szkole nie dowiedziałem się jak pomnażać kapitał, co wg mnie jest podstawą jeśli chcemy coś osiągnąć, a jedyne znane mi formy tego działania to lokaty bankowe ...
Myślałem nad tym aby wziąc kredyt studencki ( 50 tyś ), w wakacje pracować za granicą i coś odkładać podczas roku akademickiego i może jakimś sposobem nazbierać na mała kawalerkę pod wynajem, ale czy to ma sens? Czy nieruchomości to dobra inwestycja? Nie wiem, dlatego pytam was o zdanie.
Po trzecie: jak oszczędzać?
Wiadomo, że oszczędzanie to jeden z kluczy do sukcesu, podobno najbogatsi ludzie na początku swojej drogi nie wydawali żadnych pieniędzy na głupoty, tylko jak oni to robili? Jak żyć oszczędnie? Jak to robić na studiach ( oprócz oczywistych ograniczeń pewnych rzeczy

)?
Serdecznie zapraszam wszystkich do dyskusji, mam nadzieję, że wypowie sie kilka bardziej doświadczonych osób które będą w stanie odpowiedzieć na moje pytania i wątpliwości, a jeśli ktoś ma jakieś pytanie którego tutaj nie uwzględniłem a zahacza o podobną tematykę to może też uda nam się na nie odpowiedzieć
