Co do ceny to są różne wersje starsze/nowsze R.AT (różnią się ilością DPI) która de fakto nie ma dużego znaczenia. Im większe DPI tym bardziej reaguje na fakturę powierzchni, każde ziarenko zmienia trajektorię a nawet na kolor podkładki. Kupiłem kiedyś logitech mx revolution która reklamowała się jako najbardziej zaawansowana mysz na świecie (kiedyś kosztowała 350zł teraz grosze) i strasznie się zawiodłem. Nie dało się na niej grać. Design świetny, leżała w ręce świetnie, kółko z funkcją wolnoobrotową i zębatkową też fajna sprawa, masa przycisków tylko na co mi to? Nie dało się na niej grać- przód tył miała mniejszą czułość niż na boki przez co grałem jak upośledzony. Być może trafił mi się jakiś dziwny model. Choć w normalnym wykorzystaniu, przeglądanie internetu itp. była niezastąpiona. Tylko w grach coś fiksowała. Noi fajny bajer z kółkiem, że raz się nim zakręciło i samo kręciło się dalej jak kółko od deskorolki na dobrym łożysku

przewijanie setek stron w dokumencie to był pikuś.
Obecnie mam taką myszeczkę:
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:L..._Mouse.JPG
Kiedyś padła mi myszka i dostałem z firmy takiego staruszka. U mnie przeżywa pewnie jakąś 5-tą młodość bo to zdjęcie na wikimedia zostało wrzucone 10lat temu

choć wygląda jakby miała minimum 15nastkę. Jest bardzo gruby kabel i mi ściąga myszkę ale i tak polecam.
Może warto byłoby dołożyć do Razer Deathadder 2013? (koszt ~260zł) Lub kupić starszego a już taniego DA (nówkę oczywiście) a kiedyś to była zabójcza myszka. Nie wiem czy warto dawać 200zł za gryzonia
