W moim portfelu akcji nic ciekawego się nie dzieje. Akcje Pekao skaczą sobie cały czas pomiędzy 50-55 złotych za sztukę. Delta Air Lines daje wreszcie jakiś zysk, chociaż nieduży - na te większe sporo czasu trzeba będzie prawdopodobnie poczekać. Mimo wszystko chyba warto, gdyż te linie lotnicze spośród pozostałych amerykańskich gigantów są uznawane za najbezpieczniejsze.
Z ciekawszych rzeczy to dorzucę do dziennika coś nowego.
Założyłem bloga kulinarnego i będę tu relacjonował jak idą postępy w pracach i rozwoju. Jest to zdecydowanie jedna z najtrudniejszych branż blogowania w kategorii możliwości wybicia się, gdyż blogów o podobnej tematyce są tysiące. Łatwo na pewno nie będzie, zanim pojawi się jakikolwiek ruch na stronie również trzeba będzie poczekać, gdyż przy kilku przepisach na początku ciężko będzie o jakikolwiek ruch np. z wyszukiwarek. Do tego potrzeba ich będzie kilkadziesiąt a nawet kilkaset.
Skąd więc taki pomysł?
1. Blog w przyszłości ma być powiązany z pewnym moim większym projektem. Nawet gdy ruch na blogu będzie zerowy, z pewnością cała treść na nim się znajdująca zostanie wykorzystana.
2. Lubię pisać, więc dodawanie nowych wpisów będzie dla mnie bardziej przyjemnością niż pracą.
3. Lubię coś tam sobie ugotować.
4. Lubię próbować nowe potrawy, a blog o takiej tematyce to coś co może mi to ułatwić. Gotowanie co tydzień tego samego nie sprzyja powstawaniu nowych wpisów, trzeba więc cały czas próbować czegoś nowego.
5. Będzie trochę większa motywacja by samemu coś gotować (nie zawsze jest). Ma to dużo zalet: oszczędność pieniędzy bo mniej się je na mieście, samodzielne gotowanie teoretycznie może być zdrowsze.
Na razie blog to wyłącznie wydatki, na jakikolwiek przychód będę musiał trochę poczekać. Obecnie wydatki, które poniosłem są następujące:
- domena .pl - 50zł/rok
- certyfikat ssl - 36zł/rok
- szablon - 20$
- logo - 10$
- wtyczka z interaktywną mapą - 30$
- hosting - 32zł/rok
W sumie wydatek na uruchomienie bloga w przeliczeniu na złotówki wyniósł 340 złotych.
Co zrobiłem do tej pory:
Kupiłem hosting, podpiąłem do niego domenę i certyfikat ssl. Blog zdecydowałem się postawić na Wordpressie. Przepisy będą dodawane za pomocą darmowej wtyczki "Create by Mediavine" - będzie to zdecydowanie lepsze niż zwykły post pod względem SEO - Google lubi uporządkowane dane, taką informację można znaleźć bezpośrednio u nich:
https://developers.google.com/search/doc...cipe?hl=pl
Umożliwi to chociażby pokazanie zdjęcia potrawy, czasu przygotowania itp. bezpośrednio przy wyniku wyszukiwania jeszcze przed wejściem na stronę. Pozycjonowanie jest tym bardziej ważne w tym przypadku, gdyż tak jak wspomniałem konkurencja jest ogromna.
Na stronę dodałem również podstawowe rzeczy, które powinny znaleźć się na każdym blogu: wtyczka pomagająca przy pozycjonowaniu (Yoast SEO), Google Analytics, formularz kontaktowy, newsletter Mailchimp. Założyłem profile na social mediach: Facebook, Instagram, Pinterest, Twitter. Z takich mniej oczywistych rzeczy wgrałem na bloga narzędzie Hotjar, badające zachowanie użytkowników, to w jaki sposób poruszają się po stronie. Wyniki są później przedstawiane w postaci mapy cieplnej. Do pewnej liczby dziennych wejść jest to darmowe. Przyda się to z pewnością, na podstawie zebranych danych będzie można ocenić które elementy strony są zbędne, a które najbardziej atrakcyjne - da to wskazówkę do tego jak zmieniać bloga na lepsze.
Dodatkowo dla uatrakcyjnienia bloga dodałem wtyczkę z interaktywną mapą świata, co docelowo ma dać odbiorcom możliwość "wybrania się w kulinarną podróż" i przetestowania kuchni z dowolnego kraju świata.
Teoretycznie mogę zacząć już teraz, bo strona jest już niemal gotowa do odpalenia, jednak pierwsze przepisy pojawią się może za miesiąc. Przez ten czas dopracuje trochę jeszcze stronę i doszkolę się chociażby w fotografii kulinarnej. Potrawa z przepisu może być pyszna, ale jeśli zdjęcie nie będzie zachęcające to ludzie będą to omijać. Zdjęcia mają ogromne znaczenie, tym bardziej że są już nawet elementem pozycjonowania pod tym względem że pojawiają się w wynikach. Czekają mnie również wydatki na chociażby ładne talerze, bo te które obecnie posiadam nie są specjalnie fotogeniczne.