Skoro są ludzie którzy nabierają się na Nigeryjskiego księcia w różnych wersjach, to na to tym bardziej.
Cóż poradzić. Swoją drogą ciekawe do ilu ludzi taki oszust musi napisać aż znajdzie kogoś kto poświeci mu czas i jeszcze w dodatku się nabierze. Pewnie do tysięcy.