Głosuję oczywiście na JKM, nie żebym się łudził jego szansami na wygraną, ale poprzeć trzeba bo wybory parlamentarne się zbliżają.
Z nadzieją patrzy się na rosnące poparce kandydatów antysystemowych, kazdy z nich może pociągnąć za sobą elektorat który na wybory parlamentarne może już coś zdziałać. Jeśli partie antysystemowe będą zdolne do jakiegoś wspólnego ruchu, to jest nadzieja na rozbicie betonu.
Tymczasem demokratyczne wybory prezydenckie to absurd, ludzie głosują bo "prowadzi w sondażach" / "znamy go" / "ma ładnie wykremowaną buzie i ładnie mówi" nie rozumiejąc w ogóle istoty rządu. Komorowski na 500 ustaw wetuje 2 i jest jedynie pachołkiem koalicji rządzącej do ich podbijania, ale ludzie i tak go wybiorą... no chyba że ktoś wywlecze mu przed samymi wyborami haki na temat jego powiązań z WSI lub inne brudy. Oczywiście musieli by to zrobić na 2-3 dni przed wyborami, bo jak zrobią to wcześniej to motłoch zapomni, jak zrobił to z aferą taśmową o czym świadczą ostanie wysokie wyniki PO w sondażach.
PS. Tanajno:
https://www.facebook.com/pawel.tanajno/p...4626912113