(27-06-2015 09:30)daniel42na napisał(a): (27-06-2015 02:33)Kiljan napisał(a): Mnie zawsze ciekawi argumentacja przeciwników gejów i lesbijek, głównym argumentem staje się, że to jest "nienormalne", że tam jest więcej pedofili, że chcą adopcji, że chcą się parzyć na ulicy jak zwierzęta. Chcąc nie chcąc nie może być coś nienormalne jeśli natura takie praktyki stosuje w około 2% przypadków, to nie jest wypadek natury gdzie zdarza się 1 na 10000 czy 100000, to zdarza się 1 na 50, ponadto było od zawsze we wszystkich gatunkach, a w gatunku ludzkim najzwyczajniej w chwili obecnej zachodzi dziwna moda na robienie z siebie pedała, co nie ma nic wspólnego z byciem gejem czy lesbijką.
Na raka ludzie też chorują podobnie często, to też nie jest wybryk natury?
Wybryk natury? Raka mamy zapisanego w genach, to czysta natura, jedynie swoim zachowaniem możemy go szybciej uaktywnić lub znacznie opóźnić.
Cytat:Dwie mamusie będą lepsze niż ojciec alkoholik i matka, która nic z tym nie robi.
[quoute]
Chwila... to kobiety mają mniejszą skłonność do alkoholizmu niż mężczyźni?
Może tak jest, ale to byłby argument przeciw adopcji dzieci przez pary gejów bo idąc tym tropem ryzyko ojca alkoholika jest wtedy podwójne.
Ogólnie rzecz biorąc małżeństwo służyć powinno głównie temu aby zalegalizować rodzicielstwo, aby dziecko miało 2 rodziców o jednym nazwisku którzy są jego opiekunami i jest to wszystko chronione prawem. Jasne, że w gre wchodzą też takie sprawy jak jakaś np. wspólnota majątkowa, ale to wszystko można załatwić bez małżeństwa, lub ewentualnie tzw. związkiem partnerskim bez praw do adopcji oczywiście.
Natomiast co do adopcji raz jeszcze... człowiek jest tylko bardziej myślącym zwierzątkiem a zwierzątka potrzebują mamusi która tuli i tatusia który trzyma wszystko w garści, taka jest natura całego świata zwierząt i zmienianie tego tylko dlatego aby spełnić ambicje homoseksualistów to robienie krzywdy dzieciom, bo dziecko nie dostaje w dzieciństwie tego na co przygotowała je ewolucja i czego oczekuje - mamy i taty. Jasne że są różne przypadku losowe, śmierci, rozpady małżeństw, ale po co do tego wszystkiego dokładać jeszcze adopcje dzieci przez homo...
Pisanie, że nasze społeczeństwo nie jest jeszcze na takie adopcje gotowe... litości. To nie jest kwestia gotowości społeczeństwa tylko natury ludzkiej i tego jak takie dziecko to odbierze. Wychowywanie dziecka w ten sposób jest sprzeczne z naturą człowieka i pewnie całego świata zwierząt, nie można sobie tego tak z dnia na dzień warunkować gotowością społeczeństwa. Napisałeś Damianie, że natura nie bez powodu "tworzy" te 2% gejów, no ale też nie bez powodu nie pozwala im płodzić dzieci, czyż nie?
PS. Ja jestem oczywiście za ułatwieniem parom homoseksualnym życia, aby nie musiały tego wszystkiego załatwiać osobno i tak jak pary heteroseksualne jednym podpisem sprawiły że życie razem nagle stanie się łatwiejsze i można nazwać to związkiem partnerskim, ALE trzeba oddzielić to grubą kreską a nawet odciąć od wychowania dzieci.
[/quote]
Prawdopodobieństwo bycia alkoholikiem nijak nie rośnie podwójnie z prostego powodu, nikt nie da adoptowac dziecka ludziom, którzy mają problemy natomiast tacy mogą płodzić bez żadnych oporów kolejne dzieci.
Dziecko w domu dziecka ma normalną rodzinę? To tak samo jak zwierzęta w schroniskach mają swoich tatusiów i mamusie. Dorastanie w domu dziecka pozwoli dziecku się prawidłowo rozwinąć? A z jakiej racji skoro tam nie mają ani ojca ani matki, tylko dziesiątki innych dzieciaków i kilka osób które się nimi zajmują.
Tak jak mówiłem, lepiej jest pozwolić na adopcję i to kontrolować, komu daje się dziecko niż pozwolić na to, żeby sami robili dzieciaki na boku bo wtedy nijak nie będzie można kontrolować czy jakiś popapraniec nie ma dzieciaka.
A co do załatwiania spraw majątkowych etc. jak najbardziej to mogą załatwić związkiem partnerskim tylko problem jest taki, że takich związków nie ma, a takie związki powinny być bo przede wszystkim ułatwiłyby życie heteroseksualnym parom, które nie chcą się żenić.