Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Kibice Górnika pomogli ofiarom katastrofy kolejowej w Babach
Sprawdź:
Cytat:Nie dotarli na piątkowe starcie 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa a Górnikiem Zabrze kibice ze Śląska. Fani Trójkolorowych poświęcili mecz na rzecz pomocy poszkodowanym w katastrofie kolejowej w Babach, pod Piotrkowem Trybunalskim.
Kibice Górnika w piątkowe przedpołudnie wyruszyli w drogę do Warszawy na mecz z Legią. Do stolicy fani z Zabrza jednak nie dotarli. Jadąc na mecz pociągiem, napotkali na katastrofę kolejową w Babach, pod Piotrkowem Trybunalskim. - Widząc tę tragedię nawet przez myśl nie przyszło nam, żeby przejść obok niej obojętnie. Wysiedliśmy z pociągu i skupiliśmy się na pomocy poszkodowanym - mówi naszemu portalowi jeden z członków stowarzyszenia kibiców Trójkolorowych.
Pomoc fanów śląskiej drużyny, którzy w dużym stopniu przyczynili się do wzrostu efektywności akcji ratunkowej sprawiła, że wszyscy którzy w katastrofie ucierpieli szybko trafili pod opiekę lekarzy. - Kiedy sytuacja wydała się być opanowana wsiedliśmy w pociąg i wróciliśmy do Zabrza - dodaje nasz rozmówca.
W katastrofie kolejowej pod Piotrkowem Trybunalskim zginęła jedna osoba. Trudno oszacować liczbę rannych. W pociągu Tanich Linii Kolejowych, który kursował na linii Warszawa Centralna - Katowice jechało 280 pasażerów. Kilkudziesięciu najciężej rannych, karetkami i śmigłowcami zostało odwiezionych do szpitala.
Do stolicy dotarła tylko garstka fanów z Zabrza, która na mecz udała się samochodami. W przerwie spotkania w Warszawie spiker poinformował o poświęceniu sympatyków Górnika. Kibice Legii, na co dzień z zabrzanami nie sympatyzujący, wiadomość przyjęli oklaskami.
sportowefakty.pl
Nie dojechaliśmy i choć nie chcieli naszej pomocy (nie wiem czemu) to jednak kilkadziesiąt osób zostało i pomagało... Na mecz dotarła grupa 20-30 osób, które przybyły z Anglii i Niemiec na ten mecz (skołowaliśmy im śr. transportu). Oczywiście gdzie katastrofa tam Tusk... Szkoda, że na niego nie czekaliśmy.