Do mnie przyszło jedynie info z mojej komendy,
że lokalna psiarnia w jego wsi się opieprza z czymśtam w związku z okresem przedświątecznymi,
w związku z tym oszust niestety prawdopodobnie spędzi święta na wolności,
ale obiecali, że ich pogonią w nowym roku
Prokuratura pracuje i materiały dowodowe już ma zebrane z kilku miejsc w kraju
Przeczytałem cały temat i od śmiechu mnie brzuch boli - ile na tym forum jest naiwnych ludzi to aż strach.
Gość jest asem wydymał was jak młodych i wszyscy bez umowy.
Nie będzie siedział bo mu nic nie udowodnią - Polska to zacofany kraj jeśli chodzi o internetowe przestępstwa.
Sami wpłacaliście mu kasę a teraz co chcecie udowodnić, że musi oddać bo mu wpłaciliście?
Niech temat tu wisi i uczy ludzi.
@UP
A bo to jeden wymiar sprawiedliwości w tym kraju ?
Dzwonisz, dajesz namiary, płacisz, a gościu przez najbliższy miesiąc je przez słomkę albo leży z połamanymi kończynami.
(14-02-2013, 11:39)kleomenes napisał(a): @UP
A bo to jeden wymiar sprawiedliwości w tym kraju ?
Dzwonisz, dajesz namiary, płacisz, a gościu przez najbliższy miesiąc je przez słomkę albo leży z połamanymi kończynami.
ale czy to Ci kase odda
taki cwaniaczek musi mieć złamania i siniaki wliczone w ryzyko zawodowe więc sie tym raczej nie przejmuje
(14-02-2013, 11:39)kleomenes napisał(a): @UP
A bo to jeden wymiar sprawiedliwości w tym kraju ?
Dzwonisz, dajesz namiary, płacisz, a gościu przez najbliższy miesiąc je przez słomkę albo leży z połamanymi kończynami.
ale czy to Ci kase odda
taki cwaniaczek musi mieć złamania i siniaki wliczone w ryzyko zawodowe więc sie tym raczej nie przejmuje
Mi nic nie musi oddawać bo mu nic nie dawałem. Są okaleczenia, które w "ryzyko zawodowe" się nie wpisuje, przynajmniej nie za takie pieniądze.
Co do wypowiedzi wyżej, tu nikt bójek nie ustawia, stwierdzam fakty.
Wątek został przeniesiony do kosza.
Prawdopodobne przyczyny :
1. Temat jest niezgodny z regulaminem.
2. Podobny temat znajduje się już na forum.
3. Wątek nie jest już aktualny.
4. Autor prosił o jego przeniesienie.
5. Temat został wyczerpany bądź rozwiązany.