HEJ! lato przemija, czas wziąć się do roboty

W okresie wakacyjnym przeważnie odpuszczam i kręci się tylko to co działa na automacie. Strasznie ciężko mi się zebrać i jeszcze full czasu marnuję ale w końcu trzeba. Sporo mam do nadrobienia no i trzeba zacząć już myśleć o żniwach w ecommerce - czyli okresie świątecznym

Jak będą chętni to może też to dodam do dziennika.
W tym dzienniku opisywałem dwa projekty i na razie przy tych dwóch zostaniemy.
#1
Pierwszy sklep (od którego zacząłem ten dziennik) trochę zaniedbałem, choć od czasu do czasu cały czas coś przy nim działam. Na ten widoczność wygląda następująco:
Dla przypomnienia jest to sklep i blog z branży gastronomicznej, produkty pół na pół dropshipping/stan magazynowy + docelowo kurs. Niestety kurs cały czas jest jeszcze na etapie "planów" (czyt. nawet się za niego nie zabrałem). Czasem zabieram się za zbyt dużo rzeczy na raz i niektóre sprawy muszą "dojrzeć"
Bawienie się z wysyłaniem drobnicy zajmuje za dużo czasu, prawdopodobnie ograniczę się do dropshippingu a produkty ze stanu magazynowego będę wysyłać tylko w większych zestawach.
Ruch na ten moment to około
4 000 unikalnych wejść miesięcznie. W 100% organiczny. W planach jest też ruszenie socjali... no ale podobnie jak z kursem, to jeszcze przede mną
Sprzedałem kilka płatnych artykułów, obecna cena to 250zł netto. Całkowity przychód przekroczył
30 000 zł. Biorąc pod uwagę, że specjalnie pod ten sklep wyremontowałem piwnicę i zrobiłem studio do nagrań (zdjęcie na 2 stronie dziennika) oraz nakupowałem sprzętu.. to jest jeszcze potężny MINUS

Ale jestem spokojny, to projekt długoterminowy.
#2
Projekt nr dwa był takim sprawdzianem ile można zarobić na wirtualnym produkcie zaczynając kompletnie od zera. Głównym założeniem było działanie po najmniejszej linii oporu i poświęcając na to minimum czasu.
No i wynik jest taki, że można zarobić naprawdę przyzwoite pieniądze
Podsumowując. Produktem był e-produkt stworzony w 100% przez ChatGPT. A w zasadzie dwa produkty, drugi, tańszy był proponowany jako cross-selling przy formularzu płatności. Nisza, którą zainteresowanie ludzi z każdym miesiącem spada, ze sporą konkurencją - kompletnie nic odkrywczego. Bo takie było założenie - po najmniejszej linii oporu.
- Łączny przychód od 18.05.23 do 09.09.23 wynosi - 13 704 zł
- Najwyższa dniówka jaką udało się osiągnąć - 1 440 zł
- Całkowity czas pracy przy tym projekcie - 13 godzin
- Koszt płatnego ruchu - 112 zł
Większość zamówień wpadała pełnym automatem. Zresztą jak widać po powyższym wykresie cały czas wpada, choć nisza jest już mocno wyeksploatowana. Grupę rozwijałem w 100% organicznie od zera i za darmo, na ten moment ma prawie 12k członków.
Co dalej? Jak już pisałem w poprzednim wpisie, na tej stronie uruchomię sprzedaż kolejnych wirtualnych produktów. W zasadzie miałem już to uruchomić dawno ale przyszło lato no i wiadomo, musiało dojrzeć

Tym razem nie robię nic po łepkach, landing page dopracowałem na 100%. Został mi do zrobienia drugi mniejszy produkt do cross - sellingu. Sposoby promocji mam już jakieś w głowie ale o nich i od razu o efektach będę pisał na bieżąco. Na pierwszy rzut (od jutra) pójdą opłacone posty na tematycznych grupach na fb.
Tutaj będę też chciał ugryść trochę ruchu organicznego z Google ale trochę mniej standardowo, bez pakowania kasy w linki. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.