Okej więc podsumuję dzień już teraz mimo, że jeszcze do północy troszkę czasu.
Dzisiejszy dzień. Czyli solidna porcja nerwów, śmiechu i rozpaczy.
Okej więc dzisiejszy dzień tak jak z górnej części idzie wyczytać opierał się na kilku, że tak powiem częściach jedna jak to nazwałem "porcja" to były nerwy ( szkoła... histeryzująca nauczycielka oraz jej dziwne upodobania jak i szaleńcze pomysły <brawo dla niej>), druga zaś śmiechu ( miły odpoczynek po szkole, odwiedzając moją chorą dziewczynę, dużo śmiechu i bananka na buzi), trzecia porcja to rozpacz ( odnosi się niestety do dzisiejszych problemów z pingwinem coraz bardziej we mnie uderza).
Wróćmy do sedna sprawy czyli to co w dzienniku najważniejsze. Dzisiejszy dzień opierał się na leadach jedno dolarowych, nie przypominam sobie, aby wpadł mi jakiś powyżej 2 $ także suma nie jest jakąś powalająca, lecz mieszczącą się w mojej planowanej dniówce. Oprócz rozpaczania nad leadami, pogadałem jak to zwyczaj bywa z pozycjonerem, ponieważ musieliśmy sobie wyjaśnić ostatnią sprzeczkę między nami ( tak tak pokłóciłem się z pozycjonerem, każdy ma gorsze dni

).
Łącznie dzisiaj: $103.77