|
|
A tak sobie dodam po latach swoje przemyślenia, nawet wydaje mi się że gdzieś już podobny post był na forum, ale znacznie go rozbuduję:
pomaganie afrykańcom nie ma sensu, bo to od lat nic nie zmienia na dłuższą metę, a prowadzi jedynie do jeszcze większego zapotrzebowania na pomoc dla nich, taki proces trwa od wielu lat, ba, od samego początku. Wytłumaczę jak to jest.
Nie na darmo mówi się przecież "kraje trzeciego świata" odnośnie narodów z Afryki, bo tam są oni po prostu wiele lat zacofani społecznie względem Europy czy Ameryki (zacofanie = bieda). To jest nie tylko bieda dosłowna, ale i umysłowa, i póki ta druga nie zostanie tam wypleniona, to środki na pomoc dla nich będą po prostu marnowane. Na pomoc dla nich każdego roku zbiera się i wydaje się miliony, a mimo to tej pomocy nie ubywa, a jest coraz więcej. Dlaczego? A no bo dlatego, że jak już wspominałem, bieda umysłowa/mentalność tych ludzi powoduje, że:
a) ciągle mnożą się na potęgę, chociaż nie mają warunków na godne życie.
Bieda wszędzie naokoło, nie ma pieniędzy, nie ma jedzenia, nie ma leków, ale co nas to! Zróbmy sobie gromadkę dzieci! Biali ludzie z Europy nam pomogą jak zobaczą naszą biedotę, zwłaszcza miny naszych sześciorga głodnych, wychudzonych dzieci!
b) rządzący i bogaci z Afryki nie pomagają albo niewystarczająco pomagają swoim krajom.
Bo gdyby mądrze rządzili i pomagali, to nie trzeba by było milionowych datków co roku z Europy, prawda? Prawda? Aaaa przepraszam, przecież tam nie ma mądrych, skoro są tam ogólnie zacofani. Chyba że są tak mądrzy, że specjalnie nie pomagają, aby całą swoją kasę mieć tylko dla siebie, bo i tak przecież Europa pomaga, to po co oni mają jeszcze?
c) brak nauki przez te wszystkie lata pomocy.
Pomoc dla Afryki z pewnością obejmowała takie rzeczy jak np. budowa szkół czy miejsc pracy. Zakładam że przez te wszystkie lata pomocy postawiono ich tam setki, jak nie tysiące. Dlaczego więc nie ma zauważalnej poprawy? Bieda jak była, tak jest. Zarówno dosłowna, jak i umysłowa.
Reasumując - wysłanie im pieniędzy powoduje tylko wzrost na zapotrzebowanie pieniędzy dla nich.
Jasne, jakieś dzieci dostaną jedzonko, do których wy się dorzuciliście (będą mieć na te pare dni), ale potem te dzieci będą miały kolejne dzieci, które już będą czekały na wasz kolejny datek, i tak w koło macieja, studnia bez dna. Tam musi niestety odbyć się selekcja naturalna poprzez zakręcenie kurka z darmowymi pieniędzmi dla nich. To że tyle krajów pomaga Afryce charytatywnie od tylu lat, bo ci nie mogą sobie sami poradzić (albo nie chcą), to kuriozum/ewenement na skalę światową. Prawda jest taka, że właśnie przez to pomaganie jest tam tak, jak jest ; )
Ja ze swojej strony zachęcam do pomagania naszym polskim dzieciom, przypominam że mamy niż demograficzny.
|