(31-10-2016 16:21)adik7276 napisał(a): Ciekaw jestem czy już oznajmiłeś bliskim że po Twojej śmierci chcesz być pochowany na cmentarzu komunalnym skoro jesteś osobą nie wierzącą. jak znam życie będzie całkiem odwrotnie, a ksiądz będzie odprawiał mszę za Ciebie.
Nie ma znaczenia czy ktoś odprawi w jego intencji mszę czy też pochowa go z krzyżem na nagrobku skoro
on sam wie, że nie wierzy. Symbolika jest wtedy pusta i warta tyle co Jezus za 20centów z AliExpress.
Podobnie jest z Halloween. Gwarantuje ci, że większość dzieci, nawet tych świadomych co to święto oznacza w intencji nie czcić szatana tylko uznaje ten dzień jako dobrą zabawę/dobry zwyczaj. Tak samo jest z 'Bożym Narodzeniem taaa... ile w ten dzień dzieci rzeczywiście myśli o bożych narodzinach, a ile tylko o prezentach.
To jest efekt uboczny tego, że od małego stawiacie dziecko w sytuacji w której musi 'wierzyć' albo 'nie wierzyć' z większym naciskiem na słowo 'wierzyć'. W dzisiejszych czasach szczególnie w gimnazjach znajduje się dużo buntowników*, którzy nie chcą być bierzmowani, a jednak pod naciskiem to robią. Pod wpływem presji, krzywych spojrzeń i braku akceptacji idą na kompromis. Wiem dlaczego jesteś wściekły i po części cię rozumiem, ale prawda jest taka, że do decyzji czy się wierzy lub też nie, trzeba dojrzeć, a większość z góry decyduje, że ich dziecko będzie wierzące i teraz widzimy efekt tego. Oni ślepo wierzą i obchodzą różne święta bez zastanowienia się po co, bo tak ich nauczono lub przyzwyczajono.
Od urodzenia robią wszystko żebyśmy wierzyli i teraz nastały takie czasy, że to ateista musi udowadniać, że jest niewierzący. "Jesteś ateistą? To czemu odróżniasz dobro od zła?", "Jesteś ateistą to czemu jesteś bierzmowany? Tak naprawdę to wierzysz i nie wmówisz mi, że nie! Ja wiem lepiej!"