Coś z japońskich marek bym polecał.
np. Honda Civic (tylko w dobrym stanie), albo jakąś Toyotę Corollę.
Ceny ubezpieczeń to faktycznie masakra. Co ciekawe czasami są takie możliwości, że stając się klientem jednej firmy, możemy mieć taniej ofertę tej drugiej, ja kiedyś tą zależność wykorzystałem właśnie to ubezpieczenia auta.
Czyli stałem się klientem mBanku, po prostu założyłem tam konto bankowe (nie brałem do niego karty, żeby mieć je za darmo i nie generować sobie kosztów). Jak już byłem klientem mBanku, to mogłem skorzystać z oferty ubezpieczalni AXA na dużo lepszych warunkach (tak się AXA dogadała z mBankiem). Co ciekawe można było sobie nawet rozłożyć płatności na 12 rat.. dla mnie dobra opcja.
Akurat to było dla mnie najatrakcyjniejsze rozwiązanie. Nie mówię, że zawsze to będzie najlepsza opcja, ale warto szukać takich rozwiązań, czyli stać się klientem firmy X, po to żeby mieć coś dużo taniej w firmie Y. Jak oferta firmy X nic nie kosztuje, to warto z niej skorzystać, ponieważ oferta firmy Y nas interesuje.. bo jest atrakcyjna
Jeszcze jak jesteśmy w jakiejś sieci afiliacyjnej, to też możemy pare złotych zarobić za polecenie tych produktów z których i tak byśmy skorzystali, a że są w danej sieci, to "kupujemy je od siebie". Można też dodatkowo parę leadów zgarnąć za samo wysłuchanie oferty u konkurencji.. Korzystać z nich nie musimy, żeby zarobek był (rozliczenie CPL tak działa).. ale zainteresowani faktycznie jesteśmy.
Podumowując? No tych kilka stówek można na ubezpieczeniu zaoszczędzić
