Sprawdź:
Dodam cos od siebie co prawda nie mialem nexta w reku ale za ta cene naprawde wolalbym trzymac w reku wygodnego a nie kawalek "deski" z obiektywem co nie ukrywajac dla mnie wyglada troche komicznie (tylko moje zdanie).
Wypowiem sie jeszcze na temat laczenia zdjec tak jak kolega wyzej wspomnial wykonuje to aparat, wiec na sam poczatek zabawy w foto amatora moze i by komus wystarczylo lecz nie bedzie to na prewno lepsze niz reczne laczenie softem na kompie. Tak samo z HDR'ami mimo tego ze lustrzanki sony wykonuja same zdjecia i lacza je w calosc w aparacie na pewno nie wygraja jakosciowo z polaczonymi zdjeciami w programie graficznym gdzie mozna wiele parametrow ustawic wg wlasnej inwencji
Teraz podpadne milosnikom SONY moj ojciec ma model alfa 330 wspomniany wyzej kupiony jesli dobrze pamietam za 1700zl wybieralem osobiscie ten aparat no i wygral wlasnie z canonem 1000d tylko i wylacznie ze wzgledu na LCD tj. live view (przesiadka z cyfraka i przyzwyczajen ojca wygrala lecz na bardzo krotko poniewaz po paru dniach przestal uzywac tej funkcji i "strzela" z wizjera teraz) no i uchylny wyswietlacz ma plus ale tylko w pewnych sytuacjach....
Minusem jak dla mnie w alfie jest opoznienie w wyswietleniu zrobionego zdjecia, mogloby wyswietlic sie od razu ale tam jest opoznienie jakiejs sekundy co dla mnie jest drazniace, kolejna sprawa sa punkty AF rozmieszczone jakos chaotycznie w canonie jest to jest to krzyz i dla mojego stylu fotografowania bardziej mi to pasuje..... mam do czynienia z obiema markami i takie sa moje spostrzezenia
A na rozluznienie atmosfery dodam ze to fotograf robi zdjecie nia aparat, aparat jest tylko narzedziem i chocbys mial sprzet za 20-30 tysi nie gwarantuje Ci to dobrych zdjec, ktore zrobione z glowa chociazby aparatem z telefonu moga byc lepsze...
