Tak na prawdę nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo – i w ogóle nie żałuje tych 2,50 zł/h : ) Pieniądze nie są wcale najważniejsze, a dzięki prowadzeniu grup poznaję bardzo dużo nowych osób i również uczę się nowych rzeczy. M.in. to właśnie te nowe rzeczy pozwalają mi rozwijać się w zarabianiu przez internet – więc faktyczna wartość każdej godziny poświęconej na mentoring jest znacząco wyższa. Ponadto, to własnie dzięki prowadzeniu mentoringu mogę zacząć blogować - w przeciwnym razie byłbym anonimowym nieznanym użytkownikiem.
Dodatkowo nie uwzględniłem "bonusowego" zysku ze skracania. Poleceni kierują cały ruch na moje strony, opatrzone odpowiednimi programami partnerskimi. Całość działa jak szwajcarki zegarek, kiedyś to opiszę na blogu.
Najlepsza dniówka poleconego to 400zł, ciekawostką jest to - że ten ktoś obudził się nagle po dwóch miesiącach nic nie robienia - i przez kilka dni był w topce mylead
Zamierzam kontynować mentoring, ale na pewno trzeba to przemyśleć i zreorganizować
Pozdrawiam
mysc