Winowajca ma jakiś swój plan i próbuje go realizować. Zakładając spory podał jako powód nie autoryzowana transakcja. W odpowiedzi od niego otrzymałam tłumaczenie, że to nie on pozakładał spory, że niby kontaktował się z Paypalem a to oni nie odpowiadają. Ja w każdym razie dałam ultimatum. Jeżeli sprawa się nie wyjaśni w tym tygodniu, udam się w poniedziałek z tą sprawą do prawnika. Ktoś na pewno za to beknie i to nie będę ja. Jeżeli wykonałam usługę i mam na to potwierdzenia przelewu oraz dowody, to przepraszam bardzo na jakiej podstawie obciąża się uczciwą osobę ponownie tymi samymi kwotami pieniędzy do oddania? Jest to bezprawne i to jest zwykłe złodziejstwo.
Paypal skontaktował się ze mną. Wspólnie ja wraz z Paypalem odwołaliśmy się do instytucji zajmującej się transferami płatności z karty. Otrzymałam od nich pisemne poparcie mojej nie winy oraz wsparcie w tej kwestii. Ponieważ oszust przelewał pieniądze z karty. Sprawę mam na wygranej pozycji. Kwestia jest teraz tego komu winowajca będzie musiał zwrócić koszty tych sporów. Myślę, że Paypal będzie to egzekwował. Raczej mnie zwrócą całość pieniędzy. A jeżeli nie, to ja będę wnioskować o zwrot kosztów i obciążenie oszusta tymi kosztami.
Pisałam ponownie do laroxisa, aby uświadomić go w przekonaniu, że już nic nie uzyska. Radząc mu najzwyczajniej w świecie anulować te spory i dogadać się jakoś ze mną w sprawie zwrotu kosztów.
Jeżeli jednak nie uzyskam od niego odpowiedzi koszty będę egzekwować drogą formalną.
Mnie pozostało czekać na zwrot pieniędzy...
