Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie uwierzył by raport był prawdziwy. To się nazywa poziom mistrzowski. Tajny raport wycieka do neta nt podkładania bomb, śmieri cywili i akcji “terrorystów”, a nikt w to nie wierzy i na dodatek autora zlinczowano "fake and gay"
Poza tym oficjalnie nie ma już śladów po nim. 0 kopii, 0 screenów, a szkoda chętnie bym poczytał taką lekturę. http://niebezpiecznik.pl/post/tajny-rapo...prawdziwy/