Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Praca w domu - Dodatkowa Praca - Zarabianie przez Internet
Dziennik pracy - Betfair trading - Wersja do druku

+- Praca w domu - Dodatkowa Praca - Zarabianie przez Internet (https://zarabiam.com)
+-- Dział: Off-Topic (/Forum-Off-Topic-9)
+--- Dział: Kosz/Spam/Archiwum (/Forum-Kosz-Spam-Archiwum-11)
+--- Wątek: Dziennik pracy - Betfair trading (/Temat-Dziennik-pracy-Betfair-trading-87456)

Strony: 1 2 3


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Traw3k - 20-03-2014 23:58

Tradowałem przez jakiś czas na bet365, ok. dwa-trzy tygodnie, głównie na meczach tenisowych (moje hobby). Interfejs betfair nie przypadł mi do gustu (do tego mają dziwny system prowizji i opłat), a do zabawy i nauki bet365 się nadaje, bo ma bogatą ofertę spotkań live.

Kilka lat oglądania tenisa, kilka lat gry i to z dnia na dzień coraz fajniej wyglądało, jeśli tylko byłem cierpliwy i nie odchodziłem od założonych zasad. No, czasem też zawodnik/zawodniczka robiła psikusa, ale wtedy było minimalizowanie strat, wzięcie następnego meczu w obroty i już szukania zysków.
Niepotrzebnie tylko utrudniałem sobie sprawę grając zbyt niskimi stawkami (rzędu 1-3 złote) na jeden typ. Więcej w tym było mordęgi, niż nauki - bo przy jakiejkolwiek stracie potem odrabiać było ciężko.

Grałem zazwyczaj na zwycięzce seta lub zwycięzcę meczu łapiąc kursy ponad 2 w obu przypadkach (grałem płaską stawką ze względu na niski poziom zaawansowania). Wyglądało to tak, że łapałem jednego gracza po kursie 2.37, a drugiego po takim samym, lub niewiele wyższym (2.62). Niezależnie kto wygrywał miałem 37% albo 62% zysku. Smile Choć często też były to kursy 2.1 lub 2.2.
W ciągu meczu dało radę zagrać od kilku do kilkunastu udanych tradów (szczególnie w tiebreakach, tam to niemal zawsze jest do zwinięcia sporo $), co przy płaskiej stawce 100 zł na każdy typ dawało średnio kilkaset złotych zysku.

Przestałem tradować ze względu na lekkie "przejedzenie" bukmacherką, jak i długi czas, który był potrzebny do śledzenia spotkań (czasem od początku do końca, godzina-dwie-trzy?).

Mówi się o traderach, że są: a) obrzydliwie bogaci albo b) mają zszargane nerwy do końca życia. Dlatego życzę sukcesów i jak najmniej nerwów. Tongue Wątek będę śledził z zaciekawieniem, pozdrawiam.


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 22-03-2014 09:33

21.03.2014


Traw3k - nawet nie wiedziałem, że na bet365 jest/była taka opcja. Wczoraj wrzuciłem parę groszy na bet365, żeby móc oglądać transmisje i nie powiem, że pomaga to w określeniu umiejętności danego gracza w spotkaniu.

Wpis w dzienniku napisany dzisiaj rano, bo wczoraj już sił brakowało, a myślę, że cel został ładnie zrealizowany. Zagrałem na czterech rynkach, oczywiście najwięcej zarobiłem na moich ulubionych sytuacjach, czyli kiedy faworyt z mocnym serwisem przegrywa pierwszego seta, stara się odrobić straty i bardzo często w tym drugim secie nie oddaje swojego serwisu. W tym momencie kurs jest ponad 2 (w przypadku Gulbisa było to 2.5), zainteresowanie przez ludzi przenosi się na rynek prowadzącego underdoga, więc podczas dobrego serwisu kurs ładnie spada.
Naczytałem się o grze LAY fav WTA, czyli gram w którymś momencie na prowadzącą w meczu faworytkę, której kurs spadnie do poziomu poniżej 1.10. Wczoraj nie udało mi się to, straciłem 0.14€, ale uważam, że gra jest warta świeczki.
Tak dla przykładu: w nocy swój mecz grała Wozniacki (1.2 przed meczem). Wygrała szybko i pewnie pierwszego seta 6-1, co spowodowało kurs w granicach 1.05. Gdyby zagrać wtedy na to, że nie wygra, to przy małym zobowiązaniu (zależnym od stawki), pod koniec drugiego seta, albo na początku trzeciego można było uzyskać bardzo duży zysk (pewnie 1.3-1.5).
Wczoraj też opisałem swoją pierwszą zasadę, której przestrzeganie naprawdę pozwoliło mi zarobić i uważam, że trochę zabezpiecza to, co dzieje się w spotkaniu. Mianowicie:
- wchodzę tylko na BACK serwującego, kiedy wygrywa 15-0 w swoim podaniu
Zauważyłem, że dobrze serwujący gracz, w momencie kiedy podczas własnego serwisu wygrywa pierwsze podanie, póżniej nie oddaje gema. Wczoraj to się sprawdziło, zysk jest. Jest!

[Obrazek: 21_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 23.49€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 1.17€.
Dzisiejszy zysk: 3.68€
Bank: 27.53€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 23-03-2014 08:35

22.03.2014


Jak powiedział pewien z komentatorów w spotkaniu Manchester City - QPR (3-2) - "Rollercoaster przy tym to hulajnoga". Dokładnie tak mogę podsumować moje wczorajsze dokonania na rynkach tenisa.
Zaczęło się planowo, od ładnego zysku w spotkaniu Roger-Vasselin - Cilic.
Aż tutaj przychodzi mecz Janowicza, który przecież ma bardzo dobry serwis. Przeciwnik, który był faworytem spotkania również posiadał mocne podanie. Dwa gemy zagrałem w tym spotkaniu i zysk już był ponad 1€. Kiedy znowu zagrałem na Janowicza przy jego serwisie, no kurcze - zrąbał całkowicie i już była strata na poziomie -1.7€. Ale jak to ma Jurek, nie poddaje się. Zagrałem w drugim secie na to, że jednak wygra swoje pierwsze podanie i... Żal, ból oraz smutek.
Później myślałem, że Monfils ze swoim dobrym serwisem odda mi stratę ze wcześniejszego spotkania, ale tutaj była jeszcze większa niespodzianka. Już na samym początku zabrał mi 2€ i zrezygnowałem z rynku. Jak później się okazało była to bardzo trafna decyzja, gdyż Francuz zagrał lekki piach, a jego serwis był daleki od ideału.
Szczerze, to ciężko byłoby mi usnąć ze stratą, a wiedziałbym, że na korcie jest Isner. Kurcze, jak ja kocham sytuacje, kiedy w meczu faworyt przegrał pierwszego seta. Właśnie na rynek załapałem się w trzeciej partii i od razu zagrałem BACK po bardzo wysokim kursie na Isnera. Przeczekałem do przełamania w trzecim gemie i zarobiłem ponad 5€. Wiedziałem, że Isner nie odda spotkania, wyjąłbym trochę więcej, ale staram się oduczyć chciwości. Oby to zaprocentowało.
Kilka słów o ostatnim, bardzo ciekawym spotkaniu Harrisona z Beckerem. Było w pewnym momencie bardzo różowo, zielony profit, aż tutaj w trzecim secie Amerykanin przegrywa swoje podanie (choć mogłem wtedy zakończyć grę na rynku w tym gemie przy statnie A:40). Strata z 15€ jakie postawiłem na tym rynku przy stanie 1:4 dla Niemca była prawie równa włożonemu kapitałowi, więc stwierdziłem, że zaryzykuję i poczekam. I udało się: przełamanie, wygrane podania i zysk uratowany.
Ufff!.

[Obrazek: 22_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 27.53€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 1.37€.
Dzisiejszy zysk: 3.54€
Bank: 31.07€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Traw3k - 23-03-2014 11:13

Trochę na farcie... Tongue

Trzeba być odważnym, żeby grać Janowicza. Facet potrafi przegrać wygrany mecz. Ostatnio tak zrobił prowadząc w trzecim secie 5:2 z Falla w Indian Wells. Przegrał w tiebreaku.
Oglądałem ten mecz z kolegą i mu pisałem, że on to jeszcze przegra i że warto tutaj tradować, bo można sporo kapuchy nałoić. No i nie pomyliłem się. Smile

Nie wiem, jakie masz doświadczenie z tenisem, krótkie-długie, czy grasz w tenisa czy nie... Jak mam jednak coś doradzić to Janowicza omijaj z daleka, bo z nim trzeba mieć mocne nerwy albo stawiać na niego z myślą, że zaraz zagrasz kontrę na przeciwnika.

No i nie rozumiem, dlaczego nie odrabiałeś straty na Monfilsie? Co Ty zagrałeś, że wygra swój serwis...? Zawsze jak widzisz, że coś nie wchodzi to minimalizuj straty. Choćby to było 0,10€, bo warto. Smile

Pozdrówki


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 23-03-2014 13:01

Dla mnie Monfils wyglądał na bardzo niepewnego, ale kurcze - potrafi przecież grać w tenisa. Bałem się, że na tym rynku utopię jeszcze więcej pieniędzy, to już przyjąłem te 2 euro.

Co do Janowicza to przyjmuję poradę. Nie warto grać na niego Wink


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 23-03-2014 20:42

23.03.2014


Kończę grę dzisiaj, bo zaraz Gran Derbi. Udany zarobek, dosyć spokojnie było.
Vamos Barcelona!

[Obrazek: 23_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 31.07€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 1.55€.
Dzisiejszy zysk: 8.60€
Bank: 39.67€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 25-03-2014 09:32

24.03.2014


Jak wspominałem we wcześniejszych wpisach - kocham sytuację, kiedy pierwszego seta przegrywa zdecydowany faworyt. Wczoraj miałem okazję i czas zagrać tylko na jednym rynku i udało zarobić się prawie 3€. Mecz Sharapova - Flipkens okazał się tycią żyłą złota i praktycznie pewnym zarobkiem. Przegrany pierwszy set przez rosjankę, skok kursu do góry i zysk gwarantowany. Żeby się nie stresować wyszedłem z rynku przy stanie 3:0 w drugim secie.

[Obrazek: 24_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 39.67€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 1.98€.
Dzisiejszy zysk: 2.85€
Bank: 42.52€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 25-03-2014 23:53

25.03.2014

Im dalej w turniej, tym szansa na wzloty i upadki faworytów. Następnym razem muszę brać właśnie te poprawki na grę na rynkach tenisa, bo powiem szczerze, że podczas spotkania Wawrinki z Dolgopolovem byłem lekko zaskoczony postawą Szwajcara. Facet ma bardzo dobry sezon, super serwuje, a tutaj na samym początku sprawił mi zakłopotanie, przegrywając swoje podanie. Na całe szczęście zagrałem później na Dolgopolova przy własnym serwisie i na tym rynku udało mi się osiągnąć minimalny zysk.
Fajny profit przyniosło mi spotkanie Ferrer - Nishikori. Japończyk pozwolił mi na dobry zarobek w pierwszym secie, kiedy przełamał Ferrera. Wtedy szybki BACK po wysokim kursie na Davida, przełamanie Japończyka i zysk ponad 4€.

Zagrałem jeszcze dwa spotkania z piłki nożnej. Oba mecze to LAY CS (dokładny wynik). Wchodziłem w przerwie spotkania:
- w spotkaniu Arsenal - Swansea przy stanie 0:1 dałem, że nie będzie na koniec 0:1
- w spotkaniu Burnley - Doncaster przy stanie 0:0 dałem, że nie będzie na koniec 0:0

[Obrazek: 25_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 42.52€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 2.12€.
Dzisiejszy zysk: 10.02€
Bank: 52.54€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Timorol - 26-03-2014 22:26

26.03.2014

Dzisiaj bardzo mało czasu na grę. Żałuję bardzo, bo czułem w kościach zarobek w spotkaniu Radwańskiej.
Na osłodę zagrałem w spotkaniu Rayo - Osasuna LAY 0-0 i udało się zarobić parę euro.

[Obrazek: 26_03_2014.jpg]
Celem na każdy dzień jest wyrobienie 5% posiadanego kapitału. Przy banku 52.54€ minimalny zarobek w ciągu dnia powinien wynieść 2.62€.
Dzisiejszy zysk: 3.74€
Bank: 56.28€


RE: Dziennik pracy - Betfair trading - Traw3k - 26-03-2014 22:50

Jeśli Twój bank wynosi 56.28€ - to do ilu % kapitału maksymalnie schodzisz w grze, żeby generować zysk? Mam na myśli to, czy nie stawiasz za 30€, żeby zdobyć 1-2€.

Kiedyś mignęła mi taka statystyka jednego z traderów na Betfair, gdzie z postawionych w miesiącu (ogólnie) blisko 4 milionów euro wygenerował na koniec zysk w postaci 300-400 tysięcy... Jak na taki rynek kwota zysku do włożonego kapitału "inwestycyjnego" bardzo mała.